reklama

Mamuski grudniowe

Aurelka ja też myślę, że bodziak, na to welurowy pajac i w kombinezon. A potem w nosidełku/foteliku już wpięty śpiworek, do auta i do domu. No i oczywiście czapeczka i pielucha tetrowa na buzię na mróz (oprócz kremu). W szaliki się nie bawię, takim maleństwom się podobno nie zakłada
 
reklama
czesc!

jestem grudniową mamą 2011, zajrzałam, czy któryś tegoroczny Grudniaczek się już szykuje do wyjścia :) W zeszłym roku pierwsze maluchy Grudniowe powitaliśmy na świecie 9 listopada! (bliźniaczki).

Trzymam za Was wszystkie mocno kciuki i życzę Wam szybkich i W MIARĘ bezbolsnych porodów!!! Zdrówka dla Grudniaczków 2012!!! :) Trzymajcie się dziewczyny!!! :tak::-)


Grudniaczki prawie w drodze, pierwszy planowy na ten moment ma się zjawić 16.11, a 9.11 pokazało mi termin ostatnie usg ;-) nie sądzę, że się sprawdzi, liczę na planowe cięcie 17.11 ale wszystko okaże się właśnie 9.11. Dzięki za ciepłe słowa :tak:


Naty a z tymi kartkami to oznaczyłam też tak półki w szafce dla Małej, na każdym stosiku ubrań jest kartka z rozmiarem i co tam jest, bo skoro facet nie odróżnia spódnicy od sukienki to jak ma odróżnić pajaca od śpiochów czy bodziaka :-p więc jak mi co zabraknie to dostanie wytyczne co dowieźć i będzie też bez problemu.

Aurelka ja się nastawiam na poród w listopadzie więc zakładam że będzie cieplej niż w grudniu, pod kombinezon zamierzam założyć bodziaka z długim rękawem i taki welurkowy pajacyk na to.

Fiolka biorę dwa rozmiary bo nie wiem, czy moje dziecię się w 56 pomieści :P właściwie to nie wiem ile jej cm mam się spodziewać, póki co znam tylko wagę :sorry:
Zdrowia Ci życzę i dobrego nastroju :tak:


Mój mąż właśnie ruszył zawieźć moje L4 do pracy. Ciekawe, czy trafi, bo nigdy tam nie był :laugh2: Pogoda u nas paskudna i aż mi żal było go wyganiać, ale cóż zrobić, samo się nie zaniesie...

Do piątku coraz bliżej, przynajmniej jeśli zostanę na oddziale to mam spokojną głowę że z Małą do ciepłego mieszkanka wrócimy, był wczoraj gostek od kaloryferów, naprawił. Jednak nie były zapowietrzone tylko coś zastane przy termostatach, ale już grzeją.

Miłego dnia wszystkim :tak:
 
Hej i witam się i ja. Ale pospałam... gdyby nie pobudka telefonem od znajomej, to pewnie jeszcze bym spała :zawstydzona/y: No, ale moje niskie ciśnienie + ciemna i deszczowa pogoda za oknem = właśnie "śpiączka" :confused2:
Fiolka nie martw się tymi mniejszymi harcami synunia. Mój też teraz więcej się wypina, "wyciąga" i leniwie wierci, niż harcuje. Ale miejsca już coraz mniej na brykanie mają, więc co się dziwić. Dobrze jest ;-)
ciril przytulaki i całuski w brzucholka. Dzieciaki są silne i często nas zaskakują tą swoją siłą. To my za bardzo się stresujemy. Ale co zrobić, taka już nasza "uroda". Jesteśmy z wami :sorry:
 
hej :) właśnie wyszła ode mnie Pani kosmetyczka Wiola :) fajna babeczka z niej i zdziała cuda: mam lżejsze nogi i delikatne dłonie :-D oj potrzebne mi to było, chociaż ja tam jakaś "pięknicka" nie jestem ale naprawdę na to moje swędzenie i ociężałość świetny relaks...

ja pod kombinezon zamierzam założyć body rajtuzki i dresik welurowy...a to dlatego, że kombinezon mam typowo jesienny a nie zimowy :) do tego czapka i rękawiczki :) bardzo mi się chce domowego kompotu... chyba muszę do mamy jechać :P
 
Hej,
no i posprzątane mam tak na tip top:-) Uwielbiam taki świeży zapach w domku, a jak są jeszcze czyste firanki to już nic mi więcej nie potrzeba do szczęścia.
Ja na wyjście szykuję dla malutkiej pajacyka bawełnianego+pajacyk welurowy+kombinezon+czapka+rękawiczki i kocyk. Przemyślałam sprawę i zrobię tak jak wy dziewczyny czyli spakuję dwie osobne torby, rzeczywiście tak będzie łatwiej.
Fiolka ja też mniej wyczuwam malutką, są dni że wierci się na całego a później cisza. Zdrówka ci życzę i Nathani tobie również:-)
 
Moja Mała dzisiaj też zbiera siły chyba, bo jeszcze się nie wypinała, także mniej ją czuję niż wczoraj, ale czuję. Coś tam robi, ale chyba zrezygnowała z gimnastyki ;) Taki dzień pewnie. Mój mężu też zalicza popołudniową drzemkę w tę okropną pogodę
 
Hej kochane :-)

Ciril nie martw sie, dacie rade. Wiem co czujesz, bo tez mam dwojke malych dzieci, ktore beze mnie ani rusz. Jak bylam w ciazy z drugim synkiem to starszy musial zostac na troszke beze mnie jak lezalam w szpitalu, a potem jak rodzilam. W tej ciazy tez w szpitalu lezalam i musialam przezyc rozlake z dziecmi. Pocieszala mnie wtedy mysl, ze moje skarby sa pod opieka taty i babci. Twoj synek napewno bedzie w troskliwych rekach taty, wszystko bedzie dobrze, a Ty szybko wrocisz do domciu. Kciuki zacisniete!

Nathani zdrowka dla coreczki :)

Naty super, ze po wizycie wszystko w porzadku i oby tak dalej :)

Majja ja wiem, ze boisz sie pierwszego porodu, tez przed pierwszym tak sie balam, ale zobaczysz, ze wszystko bedzie dobrze. Nie ma wyjscia- urodzic trzeba i staraj sie nie nastawiac tak pesymistycznie. Gdyby porod byl taki straszny to meza bym wyeksmitowala z sypialni po pierwszym porodzie, a jak widac czekamy na trzecie bobo. bedzie dobrze :). Ja pierwszego synka rodzilam ze znieczuleniem, a drugiego bez i dalam rade, teraz tez bede rodzila bez znieczulenia :). Dasz rade :)

Fiolka kochana uszka do gory :). Dolki to teraz normalna rzecz. A jak z tym gardlem? Ja Ci radze plukanie gardla woda z sola lub woda z szalwia, aby gardlo bylo nawilzone. Pij goraca wode z miodem i zrob sobie syrop z cebuli- mowie Ci pomaga, ohydny, ale skuteczny. No i niezawodna herbata z cytryna i miodem. Kuruj sie.
Co do rozstepow. Smarujesz sie jakims balsamem? Ja codziennie uzywam kremu przeciw rozstepom musteli, drogi, ale bardzo dobry i na dlugo starcza, uzywalam go w poprzednich ciazach i bylo super, po porodach tez uzywalam.
A odnosnie ruchow maluszka. Nie martw sie maluszki maja juz malo miejsca na fikanie, moj tez czasem strajkuje i leniwie sie rusza, normalnie jest nadaktywny, ale ma tez takie dni, ze leniwy jest i to w ciagu dnia, a potem wieczorem i w nocy nadrabia. Zjedz cos slodkiego to wtedy zobaczysz, ze bedzie szalal :).

4madlen tak zachecilas piszac o Pani kosmetyczce, ze i ja sie wybiore w ten weekend, dzis zadzwonie i sie umowie :).

Aurelka ja naszykowalam dla syncia body z dlugim rekawem plus welurowy pajacyk plus czapeczka plus niedrapki- tylko u nas cieplejszy klimat. Wiec proponowalabym Ci body z dlugim rekawem plus welurowy pajacyk plus kombinezon plus czapeczka.

Biodra mnie bola. Czasem w pachwinach zakluje. O bolu plecow juz nie wspomne. Wczoraj wieczorem naszla mnie taka ochota na nalesniki z syropem klonowym i czekoladowym, ze musielismy zrobic. Robilismy wczoraj maly porzadek u chlopcow, male przemeblowanie. Dzis maz do pracy, a ja mam w planach razem z dziecmi i tesciowa pojechac na male zakupy zywieniowe plus musze kupic pare rzeczy dla synkow, bo szybko wyrastaja ze wszystkiego i chce kupic jakies fajne zaslony do pokoju maluszka.
 
reklama
Mummy a powiedz mi proszę jak jest z tym wkłóciem w kręgosłup ? boli ? czemu nie chcesz teraz zzo ?
Jutro postanowiłam zbiorę siły i się spakuję .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry