G
goko
Gość
Witajcie mamusie :-) tak Was czytam i czytam i mimo, że ja dopiero na sam koniec grudnia (termin mam na Sylwestra ;-)) to zaczynam się stresować, że jeszcze nie mam wszystkiego przygotowanego i podobnie jak mummy3 i nathani stresuję się, że nie dam rady z trójką dzieci... mąż bardzo mi pomaga i mam w nim olbrzymie wsparcie ale jego bardzo dużo nie ma... ma swoją firmę i wychodzi rano i wraca późnym wieczorem... widzimy się godzinę popołudniu jak przyjeżdża na obiad ale to wszystko... dlatego obawiam się jak to wszystko będzie wyglądać.... w szczególności, ze chłopcy dają mi ostatnio nieźle popalić... do tych grzecznych nie należą....
Ściskam cię gorąco.:-)
Był już "moment", że były równo co 5 minut :-( Brzucho boli. Nie chce do szpitala, nie mogę jeszcze, no
Nawet nie mam jeszcze rzeczy kupionych, żeby w torbę spakować. Na dziś i jutro planowaliśmy zakupy. Ale dopiero po południu. Ja teraz sama nigdzie nie pójdę 
Ale znów szkoła mnie dziś czeka.
Ale odliczam do tego z karty ciąży, w końcu wyśrodkowany