betiks
full time mummy :)
A co Wasi sąsiedzi tez szaleją ?
Może nie szaleją, ale jak już się dorwią do siebie, to z ich wyra chyba drzazgi lecą, a kobita się drze jak koczkodan

A ściana piękna

sarka a no widzisz, ja niby na swojego nie mogę narzekać, ale czasem jak coś palnie, to się zastanawiam z jakiej spadł planety
Ja też porządkowa kobita jestem i bajzel mnie mierzi, ale jak mówię, że coś tam trzeba zrobić, sprzątnąć, wynieść etc. to wspaniałomyślnie się ze mną zgadza i ... robi swoje. A jak już zrobię i dogorywam padnięta, to mówi, że po co się za to brałam, jak nie mam siły i że on by to zrobił. Yhy, jaasne 
Ostatnio jestem bardzo roztargniona. Zapominam o wszystkim, nawet jak coś robie to przerywam i zapominam co robiłam. Wszystko mi leci z rąk. Też tak macie?
Ja też zakręcona jestem niemiłosiernie i męczy mnie to, bo ja zazwyczaj "poukładana" jestem, więc kompletnie w tym chaosie się nie odnajduję

4madlen "stracisz przywileje". Ło matko, powiedz mu, że on też
Jak już mu za przeproszeniem "chcica" zacznie się wyrywać spod kontroli, to zobaczymy, kto się do kogo będzie łasił 
viv ja z Iduśką też wyglądałam ładnie, więc niech se pogadają

Ostatnia edycja:

ciekawe jak to u nas będzie czy się mojemu nie odmieni
nawet w najlepszych dniach mialam wiecej niz 10 na dzien
Podsypiałam trochę, przewracałam się z boku na bok, bo biodra drętwiały, a i w dole brzucha mnie tak ciągnęło jak na miesiączkę. Sił we mnie brak, jak flaczek :-(. Zgaga mnie pali dziś, że masakra, że jak nasz mały się urodzi łysy to się chyba wkurzę, bo takich zgag jak w ciąży to w życiu nie miałam...
my dziś też dzień szalony najpierw spanie do 10
m mi zrobił dziś śniadanko do łóżka poźniej ugotowaliśmy wspólnie obiad i pojechaliśmy na chwile do rodziców a po poludniu do bratanicy m na torta urodzinowego wrociliśmy oglądamy masterszefa i do łóżka:-)