LilithGoth
Fanka BB :)
Hej dziewczyny, ale naskrobałyście
Liście z kapusty to nie na brodawki tylko na obrzmiałe piersi, jest jeszcze taki specjalny żel który można kupić w aptece i wkłada się go do lodówki i przykłada do piersi ... pomaga bo używałam w szpitalu jak Alan sie urodził.
Nas dzisiaj zasypało, normalnie jak szłam do sklepu to dosłownie 15-20cm śniegu na chodniku który był odśnieżany przed domem godzine wczesniej, nie chcecie wiedzieć ile było go na ulicy, ledwo szłam
Nie mogę doczekać się już wtorku bo mam wizyte u ginka i mam nadzieję ze ustalimy termin cc, chociaż nie powiem że wolałabym spróbować sn ale jak już podjełyśmy decyzję o cc to już niech tak zostanie.
Dzisiaj brzusio się trochę napina i dziwnie pobolewa, może macica sie szykuję do porodu i sie rozkurcza, nawet prysznic przed chwileczką wziełam i zobaczymy czy przejdzie. Kurczę może coś się zaczyna ??? ale bym już chciała. Ale nie muszę jeszcze kupić coś na wyjście ze szpitala dla mojej księzniczki ... kurde nie wiem na co ja czekam hehehe, niby mam tych ciuszków od groma ale cos nowego na wyjście bym chciała.
Później Was poczytam dokładnie i postaram nadrobić zaległości
Liście z kapusty to nie na brodawki tylko na obrzmiałe piersi, jest jeszcze taki specjalny żel który można kupić w aptece i wkłada się go do lodówki i przykłada do piersi ... pomaga bo używałam w szpitalu jak Alan sie urodził.
Nas dzisiaj zasypało, normalnie jak szłam do sklepu to dosłownie 15-20cm śniegu na chodniku który był odśnieżany przed domem godzine wczesniej, nie chcecie wiedzieć ile było go na ulicy, ledwo szłam

Nie mogę doczekać się już wtorku bo mam wizyte u ginka i mam nadzieję ze ustalimy termin cc, chociaż nie powiem że wolałabym spróbować sn ale jak już podjełyśmy decyzję o cc to już niech tak zostanie.
Dzisiaj brzusio się trochę napina i dziwnie pobolewa, może macica sie szykuję do porodu i sie rozkurcza, nawet prysznic przed chwileczką wziełam i zobaczymy czy przejdzie. Kurczę może coś się zaczyna ??? ale bym już chciała. Ale nie muszę jeszcze kupić coś na wyjście ze szpitala dla mojej księzniczki ... kurde nie wiem na co ja czekam hehehe, niby mam tych ciuszków od groma ale cos nowego na wyjście bym chciała.
Później Was poczytam dokładnie i postaram nadrobić zaległości
Podczytałam was odrobinkę, ale nie odpiszę każdej osobiście, bo nie bardzo pamiętam która z was co pisała
Dlatego napiszę ogólnie.
Ale mój synuś chyba się wdał we mnie i ciepłolubny jest bardzo
Ale co dzień to inaczej, tak, że w sumie ciężko mi powiedzieć. Daję mu na żądanie, ale nie pozwalam mu, że tak powiem "ciumkać" piersi i zasypiać przy niej. Jak już czuję, że luzuje uścisk, to mu zabieram i wtedy sobie może zasypiać. Nawet "pionowanie" do odbicia mu nie przeszkadza :-) Z mlekiem nie mam problemu, daję mu z jednej piersi po 2x. Czuję, że nie opróżnia całkowicie piersi, a początkowo mleko jest chude, dopiero potem leci bardziej odżywcze i właśnie po tym drugim razie śpi 
A w łóżeczku też nie lubi sam być
W dzień sobie śpi na leżaczku otulony, a w nocy, no cóż z nami od 2 nocy, bo wtedy budzi mi się tylko 2x na cycusia, a tak to bez przerwy się wiercił sam w łóżeczku. Widać potrzebuje ciepełka i przytulenia
Co do diety, to z tego co zauważyłam czekolady muszę na razie unikać, bo strasznie go bolał brzuszek potem. Smażonego póki co też unikam i ogólnie rzeczy ciężko strawnych, wzdymających itp. Poza tym staram się jeść wszystkiego po trochu, żeby go przyzwyczajać ;-) No i z tego pisania o żarciu mi się jeść zachciało
Więc idę do kuchni. Na razie kochane