Dokładnie

tym bardziej, że jedna z dziewczyn jest tą "pomarańczą"

No nie wiem Nina czy dobrze robisz. No, ale jak się nie przekonasz to nie będziesz wiedzieć. Moja od tygodnia lub dłużej jak się zbliża godz. 20 zaczyna być lejąco-śpiąca. Zje na siłę te 60ml i śpi.. tzn. jak jej nie obudzę to potrafi spać do bardzo późna nie dość, że je mało to najlepiej by całą noc przespała. Wczoraj na siłę wmusiłam w nią o 21:30 - 60ml była bardzo śpiąca, zero kontaktu praktycznie. Nawet nie odbiła. Położyłam ją na brzuchu - spała, na ramieniu - spała, mówiłam coś do niej ona nic.. zero kontaktu. Nastawiłam sobie budzik na 23:30 i dzwonił, ale się nie obudziliśmy wstałam po 2 w nocy (ona oczywiście spała) to zrobiłam jej 90ml, zjadła i dopiero zaczęły się cyrki. Do 4 nie spała przebrałam ją - ryk, ubrałam cieplej - ryk, zrobiłam herbaty na czkawkę - ryk i nie chciała tego pić, podawałam smoczka - ryk i wypluwała go. Jak brałam na ręce to się uspokajała. Mieliśmy jej dosyć. A ona dostawała coraz większego szału. Wszystko było "źle" aż patrzę a ona wyma****e w obie strony takim cienkim misiem co miała go zaczepione między szczeble a ochraniacz (wyrwała go stamtąd). No i ze złości go ciągle trzymała i z nim zasnęła A teraz z rana znowu powtórka z rozrywki!! Płacze, piszczy i nie chce smoczka. Wzięłam ją do swojego łóżka to samo. Tylko na rękach jest spokojna. Musiałam z nią chodzić po domu i pokazywać pokoje. Jak tylko odkładałam do łóżka albo ustawiałam ją na rękach w pozycji leżącej to był płacz i lament. Czyżby miała kolejny skok rozwojowy??
Siostra mojego przywiozła jej prezenty i w domu ma 4 kartony ubranek po małym. Wybierze te najbardziej "jasne"

Kupiła jej sukienki już takie większe z roz. 74 i 80

jeny śliczne! i powiedziała, że chciała mieć córkę, ale ma syna hehe! No to ciotka będzie rozpieszczać małą.