a ja rano dostałam takiego smaka na zapiekanke że pogoniłam chłopa i mi przyniósł ! potem mi sie zachciało pasty jajecznej

matko ale mnie straszy juz, z Liwią nie miałąm czegoś takiego a to dopiero początek !!
Liwia dzis podstępem została uśpiona w południe, męzowy wzioł ją na przejażdzkę autem i padła ! bidny jechał i jechał i myślał ze nie da sie juz bo przeprowadzała monolog z sznurowadłem

w końcu jak cisza i sie cieszył ze juz śpi to jak wjechał na rondo to nagle słyszy " siuper tata, fajna kaluzela, jescie raz, jeście raz !! " i sie chłopak załamał

no ale na szczęście padła parę minut póżniej !! i jak poszłam potem do domu i ją obudziałam to dziecko całekiem inne, nie było problemu z jedzeniem, z fochami jak fotografowałam komunie i musiałą być ze mną, z kąpaniem, czytaniem, spaniem ! No i poszła spać tak samo jak zawsze ! Kurde byle uda sie ją teraz przekonac do zasypiania w domu !
no i musze poszukać nowego fotelika bo ten do 18 kg juz maławy i poza tym źle sie Liwii wsiada !