W końcu w łóżku
Kolacyjka zjedzona (chociaż mam ochotę na jeszcze jedną
), synuś robi fikołajki w brzuszku, mężuś obok... czego chcieć więcej
Vii pytałaś jak ubrać maleństwo na wyjście ze szpitala, ja już wiem, dzisiaj mi się przyśniło
)) Filip miał body na długi rękaw, rajstopki takie bawełniane, pajacyk welurowy, na to jakaś bluza, czapka, łapki niedrapki i kombinezon. W foteliku był przykryty kocykiem. Nie wiem na ile to prawdopodobne, ale wydaje mi się całkiem realne...
Życzę wszystkim udanej niedzieli
))
Vii pytałaś jak ubrać maleństwo na wyjście ze szpitala, ja już wiem, dzisiaj mi się przyśniło
Życzę wszystkim udanej niedzieli
Hormony w tobie buzują :-) I szybko się nerwujesz :-) Beti - co do spotkania dodałam wpis :-)

, ale nic nie było czuć. Chłop zrobił obchód po klatce i wkoło bloku no i nie można było zlokalizować co to tak piszczy (coś jakby gwiżdżący czajnik albo ciśnienie w rurach). Po jakimś czasie było słychać, że ktoś puszcza wodę i wtedy ten odgłos przyciszał się. Trochę się uspokoiłam i położyliśmy się spać, ale stracha miałam jak nie wiem co (mały też zaczął fikać oczywiście). No i znowu sen tej nocy nie przyniósł wypoczynku...
). Zrobiłam listę akcesoriów potrzebnych jeszcze dla malucha i musze to rozbić na 2 miechy bo inaczej z torbami pójdziemy he he.