milka dziewczyny mają rację kwestia tego jakie masz potrzeby... ja rodziłam w prywatnej sali, jak dla mnie super komfort. Położne pomagające przy porodzie też super

miłe, bardzo wyrozumiałe

za sale do porodu zapłaciłam 150 zł. Później zaliczyłam i sale płatne i niepłatne. Ogólnie na niepłatnej było super (zmieniło się to po 5 dniach, bo ja byłam 10 dni w szpitalu), tak jak pisze Marttini plus taki, że nie jesteś sama. Ja trafiłam w dwóch salach (przez 5 dni zaliczyłam dwie sale i 6 różnych dziewczyn) na super babeczki, fajnie się nam gadało i jedna drugiej pomagała

minus właśnie taki, że cały dzień pełno gości i no ja czułam jednak dyskomfort w tej sytuacji. Przychodzą panowie i dzieci... a te koszule takie dziurawe

mnie ciągle mąż upominał, że cycki mi wypadają

ciężko przy takich obcych panach wywalić cyca i karmić, zwłaszcza jak ktoś ma z karmieniem problem tak jak ja miałam :/ później przeniosłam się na płatną salę. Dwie doby 250 zł, później 300 za cały pobyt. Powiem szczerze, że tam byłam bardziej zadowolona. pokoje super, od razu lekarze zmienili stosunek (mimo, że ci sami chodzili i już mnie przecież znali), stali się nagle jacyś tacy bardziej ludzcy. Tam jak chciałaś iść do łazienki to ja np zostawiałam drzwi o otwarte i od dyżurki też zawsze były otwarte położna sprawdzała co maluch robi

w pokoju masz fajny fotel do karmienia, czajnik i lampkę, no i super wygodne łóżko

jakbym wiedziała od początku, że spędzę w szpitalu tyle czasu to od razu poszłabym na prywatną salę

powiem tak jak masz te 250-300 zł to warto wydać
położne na roomingu i tym płatnym i nie jak dla mnie są super, no może nie wszystkie, ale ja przeżyłam pobyt w szpitalu tylko dzięki nim i paniom, które sprzątały i podawały jedzenie

tylko one podnosiły mnie na duchu

no ale ja to osobna historia
taki dwudniowy pobyt spokojnie można przeżyć na niepłatnej sali
