Ja już w lepszym nastroju, ale swoje wypłakałam...nie mogę oswoić się z myślą, że będziemy musieli oddać naszego skarba..., żebym jeszcze miała jakąś sensowną pracę, dla której warto byłoby pójść na takie coś, a tu jeszcze gorzej, bo nawet bezsensownej pracy nie mam...
Izuniek my chcieliśmy do Promyczka na Wandy i ten żłobek wybierzemy, a dostał się jeszcze do Wisienki, tam gdzie Wy składaliście. Mam nadzieje, że lenka dostanie się i będziesz cierpieć razem ze mną, Marzena Tobie też tego życzę

A tawerna bardzo klimatowe miejsce, a jedzonko pyszne i zawsze ze świeżych produktów
Gogoja fajowo, ze już w domu jesteś

W Zielonej rozumiem??? A zakupy wychodzą zawsze na korzyść, więc nie ma się czym martwić
Anias no to mamy pierwszego szczerbolka

)) Oby następne bezboleśnie wyszły

Filowi cała akcja zębowa zatrzymała się, w sumie bardzo dobrze
