Hejo
Madzioszka czytałam gdzieś, że krewka w nosku może pojawić się nawet w skutek odciągania wydzieliny, może za mocno zassałaś?

Ja bym się nie martwiła, tylko poobserwowała i działał jak powtórzy się takie coś.
Googoja a nie pisałaś, że pediatrę chcesz z przychodni na Wyszyńskiego? Ja przed porodem robiłam obszerny wywiad na temat zielonogórskich pediatrów, postawiłam na Szumkowską z wielku względów, jednym z nich było to, że jest młoda i ciągle się dokształca, myśli jak na owe czasy przystało. Bo niektóre sędziwe pediatrzyny to...lepiej nie pisać co wydziwiają
Katoryba to chyba faktycznie nie praca dla Ciebie...już prawie miesiąc minął. Aż nie mogę uwierzyć, że nic a nic się nie poprawia względem innych pracowników:/
Pluszaczek gratulacje!
Dla wszystkich solenizantów słodkie całusy:* Co chwile, ktoś coś świętuje, już połapać się nie mogę
A my mieliśmy dziś wielki dzień, pierwsza wizyta w żłobku. Byliśmy umówieni na 9, chwile przed Filo zasnął, bo to przecież jego pora była. Chcieliśmy w tym czasie pogadać z pigułą, żeby czasu nie tracić, ale jak tylko wjechaliśmy do budynku to gały otworzył i koniec spania po 10 min.:/ Ale nic, jak już się obudził to poszliśmy na sale, do gr. "O" dla niemowląt. J zeszkliły się oczy i od razu wyszedł. Potem mi mówił, ze był tak spocony z nerwów, ze doszedł do siebie dopiero jak dojechał do pracy. Biedny wrażliwiec...ja musiałam zostać, ktoś musiał. No i rozgladam się, a tam zamiast dzieci płaczących po szarych kątach same zadowolone twarze

Filo od razu uderzył w teren

Ładnie się bawił zaczepiał inne dzieci

Jednemu nawet wyrwał zabawkę, a był od iego dużo starszy

Te panie bardzo miłe, na początku myślałam, ze moze zgrywają przede mną, ale po dzieciach widać, ze dobrze się nimi opiekuja. Dzieciaki lgną do niech, wdrapują się na kolana, one je noszą, przytulają, łaskotają, na serio dobre wrażenie zrobiły

W tle gra muzyczka, dzieciaki, które chodzą tańczą, opiekunki śpiewają

Na razie ta greupa jest ruchoma, bo jeszcze niektóre dzieci pójdą "wyżej"i pewnie ktoś jeszcze dojdzie. Dzisiaj Filo był najmłodszy, ale swietnie sobie radził. Tak się ciesze, ze on taki przemieszczajacy się jest

Dzieci śpią na żądanie, mają osbną salę, każde ma swoje łóżeczko, posiłki sa o stałych porach, piją z normalnych kubków

Fajnie

Filowi bardzo się podoba takie dorosłe picie

Jestem bardzo zadowolona z tego pierwsze dnia

Teraz tylko zostaje mi się modlić, zeby nie chorował

Od czwartku zostaje sam, już ze śniadaniem i obiadkiem. Przez wrzesień bedziemy go dawać od 8 do 12. Cena za cały miesiąc z wyżywieniem to ok. 280 zł. Ale mówiła, ze będzie podwyżka, tylko miasto jescze nic nie uchwaliło...ale ma być niewielka, zobaczymy. Mówie Wam taka jestem przejęta tym żłobkiem. ALe byłam innych naszych miejskich złobkach i ten od razu przypadł mi do gustu, bo tamte takie molochy...Mam nadzieję, ze będzie dobrze! Trzymać kciuki proszę!