hej
buziaki dla wszystkich solenizantów ;***
gratki dla dumnych posiadaczy ząbków i chodziarzy

zdrówka dla chorowitków ;*
przeczytałam was ale już mi się wszystko pomieszało co u kogo

sorki
długoooo mnie nie było ale strasznie dużo rzeczy się w ciągu dwóch tygodni wydarzyło...
po pierwsze dużo rzeczy załatwiałam do tego Błażejo był bardzo marudny prawie nie spał w nocy, miał stan pogorączkowy lub temperatura która ustępowała sama bez podania lekarstw myślałam że to zęby lub skok ale niestety po wizycie u lekarza, pani doktor odroczyła szczepienie i dała skierowanie na badania .... w ciągu dwóch dni okazało się że B. ma zakażenie pęcherza do tego poważne problemy z nerkami mocz zalega mu w nerce i w pęcherzu... trafiliśmy na tydzień do szpitala ... wczoraj wyszliśmy ale leczenie trwa w domu musimy robić raz w tygodniu badanie moczu itp. na szczęście lewa nerka działa prawidłowo i problem został bardzo wcześnie wykryty ale prawdopodobnie bez operacji się nie obędzie .... Mam straszne wyrzuty że nie dostrzegłam czegoś wcześniej a wszystko spisałam na zęby i skok... byliśmy cały czas w kontakcie z lekarzem oczywiście no i miał robione dwa razy badanie moczu ale dopiero zakażenie wyszło na badaniu w tamten czwartek...
z pozytywów Błażejowi pobyt w szpitalu służył (jeżeli można tak powiedzieć) ładnie siedzi, próbuje sam siadać, śmiesznie podnosi tyłek, przewraca się ale nie zawsze mu wychodzi pełen obrót ;p no i wymiary też ma zacne 9800 g i 70 cm

buziaki i postaram się teraz być na bieżąco ze wszystkim