Vii ja kupiłam tzw. ćwiarteczkę

a nawet nie bo tam 200 ml jest, jak rozrobiłam to około pól butelki zużyłam. A u nas takie trunki też nie mają wielbicieli...
Beti wychowałam się w takim domu, że świąteczny stół był zawsze suto zastawiony i ja kultywuje tą tradycję w swoim domu. Poza tym spędzamy je na miejscu, to coś chętnie się zje

W takich przygotowaniach kulinarnych zawsze pomaga mi mąż, bardzo lubię ten czas

) Robi się taki fajny klimat

Co do wacików, to akurat moje znajome nie polecają, na SR babka też mówiła, że są niewygodne, bo kikut trzeba tak od spodu, od dołu wycierać, a te waciki nadają się do przykładania na wierzch. Ale sama nie mam żadnego doświadczenia, więc zobaczymy
