reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Mamy 2011

ej my tez bez skarpet i ciagle u nas okna pootwierane i przeciagi sa:) moja mam zawsze gada jak my tak mozemy bo przeciez malego zawieje:)

katoryba pelen podziw dla Bolcia i sie usmialam bo juz sobie wyobrazam jak on wylazi z tego lozecza!
 
reklama
Ja słyszałam, że na cycu i mm chorują tak samo ( częstotliwość) ale te na cycu lepiej chorobę przechodzą. Zresztą ja tam w cyca mocno wierzę. Mieszko był tak karmiony do 10/ 11 mca i sam zrezygnował. Tak bym go do roczku jeszcze spokojnie karmiła:tak:

Szczęśliwa- Mieszko koooocha borówki! I maliny których teraz nam pediatra zabroniła. Ale największy szał to ostatnio arbuz:-D
 
aestima a wiesz, ze u nas tez wlasnie jakos na przelomie 10/11 miesiaca Dawidek zrezygnowal z cycka:) tylko, ze ja chcialam go jeszcze karmic i zal mi bylo i jakos po tygodniu sie przekonal:)
 
Beti, ja już od 9 m-ca mu wmuszałam tego cycka i wyglądało to tak ,ze popił trochę z cyca ale to było takie ciumkanie bardziej i mi się w nocy zaraz głody budził, znów nie bardzo pił, więc w 10 m-cu zaczęłam butlę dawać na noc ( oprócz cycka), żeby się choć trochę wyspać i w 11 już kompletnie cyckiem nie był zainteresowany, więc stwierdziłam, że nie ma sensu dłużej tego ciagnąć.
Szcześliwa- Miesiu dzisiaj śliwki dostał i zachwycony.
 
katoryba - ciastka owsiane zwykłe dorosłe. Domi mało słodyczy je (w sumie to wcale) więc jak zje jedno na kilka dni to chyba nic nie będzie :)

basen w tyg wejscie na cały dzień za os 10 zł, maluchy za free, przebieralnia jest z prawdziwegozdarzenia, nawet przewijak, cień też się znajdzie, tylko chyba w miarę wcześnie trezba być żeby sobie zająć. Jeśli chodzi o basen to brodzika jakotakiego nie ma - jest tylko ten mały basen z atrakcjami - dla mnie woda do pasa gdzieś sięga, kawałek dalej jest ciut głębiej, ale to może do pach.

na lody ja chętna, nawet jak będzie 40 st ;)

moje dziecko dziś też omdlało na 10minut w aucie - od ochli do drzonkowa. ja jutro padnę jak to się powtórzy :/

ha ha ha uśmiałam się z "zimnym chowem", gołymi syrkami itp. u nas też obyło się bez chorób póki co. a jak teraz dziecko kataru od zębów dostało to aż co niektórzy mam wrażenie że się ucieszyli ze jest pretekst żeby mi powiedzieć, że źle bo za letnio i bez czapki itd

idę spać, bo znowu noc
 
hello.
my niestety nie dotrzemy. maz nie bedzie miał jak nas podrzucić:( a połaczenia autobusowe w tamta stronę kiepskie, a dokładniej to ich nie ma:/

co do zimnego chowu jeszcze to jak moi teściowie "zaszczycili" nas swoją obecnością na chrzcinach to aż się z teściową pokłóciłam, bo ona do mnie , ze dziecku jest zimno. ja mówię, ze nie, a ona dalej swoje... że na stópki mam jej jeszcze skarpetki założyć, albo kocem ją przykryć. ja dalej,że dziecku nie jest zimno, a mój teść:słuchaj specjalisty ( moja tesciowa jest pediatrą). wtedy tylko powiedziałam, ze wolę słuchać swojej intuicji a ona: a co Ty możesz o intuicji wiedzieć. no i wkurzyła mnie więc jej powiedziałam,ze chyba więcej niż ona, bo ja nie widzę, żeby jej dzieci szczęśliwie wspominały dzieciństwo, zamknęła się i wyszła, a później udawał , że nic się nie stało.
a już nie wspomnę o tym, że jak często idziemy z małą , np po sklepie i patrzymy na te wszystkie biedne maleństwa poopatulane, a moja na krótki rękaw i bez skarpetek.. zawsze w takich chwilach zastanawiam się kto jest dziwniejszy: ja czy Ci ludzie przegrzewający dzieci.

jesli jutro bedzie równie ładnie, to wybieramy się na basen do drzonkowa. i juz sie nie moge doczekac:)

miłego dnia!
 
reklama
może mi się uda - ale nie obiecuję...dzisiejsza noc - Krzyś non stop chciał pić...cycoholik się robi - idze jak nic w ślady starszego brata...ojjj będzie przeprawa;/ jakby co to z najmłodszym -bo Alcia śpi też jeszcze dwa razy dziennie, pierwsza drzemka włąśnie ok.10 - czasem się uda raz - ale wtedy to muszę ją budzić bo i 4godziny by dała radę spać - a to za długo.
CHciałabym coś więcej napisać - ale normalnie nie mam kiedy!!!!!!!!będę chyba skrótami pisać!!!
- intuicja u mamy - to PODSTAWA!!! i tego się trzymajmy:) w każdą stronę - każda mama wie, co WŁASNIE dla jej dziecka najlepsze - bo nie wszystko dobre dla wszystkich...
- chodenie bez czapeczki, na gołe stópki, kąpiele przy otwartym oknie itd itp - jak najbardziej:)
- z chorobami...to jest tak, że każde dziecko pulę swoją musi przejść - czy szybciej czy później - nie ucieknie się od tego! Bartuch - trzymał się do roku i czterech miesięcy, pierwsza poważniejsza choroba, potem poszedł do dzieci i też kilka razy miał przeziębienie - jak już poszedł do przedszkola, odporność naprawdę nie mam co narzekać!naprawdę na palcach mogę policzyć ile go nie było w przedszkolu - choć choróbska to przecież norma i też potrzebne dla naszej odporności!ale za to Alcia szybciej zachorowałą..ale to właśnie dzięki temu, że starszak przyniósł jakieś badziwie do domu...nie ma reguł - a oboje cycowe i trzecie też, ale wiem, że na jesień/zimę na pewno coś się wykluje...
 
Do góry