karolq - Sulechów, bo ja zbyt dobrze nie kojarzę po pierwszym razie naszego szpitala. Tragedii nie było ale skoro może być lepiej - dlaczego nie zmienić? w zg nie pasował mi przede wszystkim lekarz, który odbierał mój poród (miałam do niego pecha też wcześniej w 34tc), boksy porodowe, wieloosobowe sale na roomingu, łazienki daleko od sali, czasem sfochany personel.
Piszcie dziewczęta, piszcie!