Domi pisze:
@Melisska32 Ty mi nawet o frytkach nie wspominaj Bo ja od kilku dni mam mega ochote, ale nie mam frytkownicy ani żadnego garnka, w którym ewentualnie moglabym je usmażyc..
To nie problem :-). Ja akurat dzisiaj zrobiłam pierwszy raz frytki, odkąd mieszkamy na tym mieszkaniu

. Też nie mam frytkownicy ani garnka z sitkiem na frytki. Kupiłam takie frytki do piekarnika i były milion razy smaczniejsze niż te tłuściochy z oleju, naprawdę. W ogóle to ja dzisiaj bardzo cukrzycowy obiad miałam...

Frytki i pieczona ćwiartka z kurczaka

. I o dziwo po godzinie cukier 101

.
Miminka2, witaj. I zostań

. A czujnego lekarza to Ci tylko pogratulować można. Jednak lepiej dmuchać na zimne.
OlaSzy, a dlaczego nie chcą wspomóc akcji porodowej? Tak tylko z ciekawości pytam, nie z oburzenia ;-). Twardzielka jesteś. Ja to bym w takiej sytuacji wolała na miejscu siedzieć, nie w domu. Wszystko bym robiła, żeby mnie zostawili u siebie

.
Mąż mi mecz puścił i M jak Miłość nie mogę obejrzeć :-(. Chyba wskoczę do łóżka, już mi się nic dzisiaj nie chce robić.