Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

. Od 2:40 do 5:30 nie spałam przez mojego Tymka. Co mu się w nocy stało to ja nie wiem. Najpierw półtora godziny siedziałam na podłodze przy łóżeczku, nie zasnął więc się wkurzyłam i poszłam z powrotem do sypialni. No to ten w ryk. Więc poszedł do niego mój mąż. Tymek jest przeziębiony, więc przez ten płacz zalał go katar, dźwigać się mu zaczęło. No tak się wkurzyłam, że aż na niego nakrzyczałam i oczywiście awantura w środku nocy z mężem
. Mąż z nim został, ja po 5:00 idę do nich a tam dziecko przebrane z piżamy, światło zaświecone, mąż wcisnął się Tymkowi do łóżeczka - i narzeka, że nie śpi cały czas!! Nosz kurcze trudno żeby spał w takich warunkach...
Poddałam się, wzięłam go do nas do łóżka, 2 minuty nie minęły i Tymek spał
. Boshe... Za to obudził się dopiero 45 minut temu
. Kiedy normalnie budzi się koło 7:00 sam, no, ale odsypiał.... Zje śniadanko i jedziemy do sklepu plastycznego po różne cuda na ozdoby świąteczne, do apteki po lekarstwa dla niego i tacie do pracy kawę podwieźć bo mu się skończyła a na rzęsach stoi. Jutro też robię Tymkowi wolne od przedszkola, muszę go na nogi postawić, bo się całkiem rozchoruje :-(. A teraz taki okres się zaczyna, że szkoda chorować.Brawo Ty!! :-) Eeee no, inaczej być nie mogło i nie możeŚliwka pisze:We wtorek była znów położna, bezboleśnie zdjęła szwy, wypytałam o to co chciałam, a ona stwierdziła że świetnie sobie radzę i nie ma potrzeby, żeby ona jeszcze przyjeżdżała brawo ja!
.Ja tak jak Olciastrzelce uważam, że książeczek nigdy za wiele. Jakąś mądrą, ciekawą książkę możesz kupić, może jakaś taka encyklopedyczno-albumowa? Zapytałabym koleżanki co go interesuje. Może dinozaury? Może zwierzątka? A jak nic szczególnego, to bym przyszła z drobiazgami do prac plastycznych - duży zestaw kleju z brokatem, jakieś naklejki, wypaśne markery ze stempelkami... coś w tym stylu. Swoją drogą straszne, 5-latek z cukrzycą :-(.Justa pisze:Dziewczyny jade dziś odwiedzić koleżankę która ma 5-letniego synka, jest na diecie cukrzycowej, wiec nie mogę mu zawieźć słodyczy, zabawek pisała mi że ma sporo, może któraś mi podpowie co kupić? jakiś drobiazg? Nie lubię z "pustą ręką jechać".
. No weeeeeź
.
Ale super!
z jednej strony nie mogę się doczekać, a z drugiej - zastanawiam się jak dużo się zmieni w naszym życiu (tzn, i tak sporo się zmieniło od ostatnich miesięcy, ale wiem, że to nie koniec..) 
