Witajcie dzis

Och, jaka ulga kiedy Was czytam. Mam takie same wątpliwosci odnosnie różnych zachowań mojej Laury, ale widać nie tylko ona tak ma

Przelewania, bąbelki w brzuchu - o tak!!!! istny armagedon w brzuszku! też mnie to niepokoiło...
Sucha skóra u mnie - jest jest... ALe jakos brak weny na balsamowanie. Ogolenie nóg raz w tygodniu to już wersja ekskluzywna

Nadal leci - ja już ponad 5 tyg po cc, a jakieś tam upławy jeszcze są... Wizuyta u gina 23.01... A na dodatek miałą stan zapalny, ale miałam w domu masć to pyćkałam i chyba przeszło. Skontoluje sytuacje na wizycie
Obcinanie paznpkci - ja robie to sama do poczatku, (położna nie zaproponowała, a ja nie wiedziałam, że mogłaby to zrobic), nożyczkami dla maluchów. ALe musiałam kupić drugie, bo te które mam mają gruba stal i ciezko te dwumilimetrowe paznokietki złapać.
Becikowe - kurde, ja też sie tym jeszzce nie zajełam....
Bo trzeba jeszcze odróżnić kolki od problemów z perystaltyką jelit - nie pamiętam jak się to fachowo nazywa. Czyli sytuacji, kiedy dziecko się musi powysilać żeby gazy z jelit wypuścić. Wtedy właśnie takie prężenia, ale nie trwają kilka godzin i nie niosą ze sobą kilkugodzinnego płaczu. Mój Witek tak ma, popołudniami. Przez sen też go męczy. Warczy wtedy jak lew, czerwony się robi,mina cierpiętnika, czasem nawet kilka sekund płacze, ja idę do niego a ten jak gdyby nigdy nic śpi.
o tak... Moja Laura też tak ma. Często sie pręzy, jeczy, podkurcza nóżki... ALe ne płacze jakos strasznie głosno i nie trwa to godzinami... Czasami nie moze usnać przez to, czasami przy cycku sie wygina, czasami przez sen... ALe wydaje mi sie, ze to nie kolka...
Laktator - a ja mam i ręczny i pożyczony elektyczny i bardziej mi odpowiada reczny (mam z AVENTU). ALe każdemu co innego pasuje. Ja mam odwtrotnie niż dzag82 - ręcznym ściagam 125ml w 15 min, a elektrycznym po tym czasei to dopiero zaczyna lecieć... A mam madelę... Moim cyckom bardziej pasuje reczne pompowanie

USG bioderek - ja nawet sie nie chodziłąm pytać o te na fundusz bo Laura by peweni juz chodziła zanim bysmy sie doczekali (siostra pytała jakiś czas temu - ma córke starszą od Laury o trzy miesiace - to zapisy na za 7 miseciey he he) My robiliśmy prywatnie za 100zł i nie kazał powtarzac. No chyba, ze by nas coś niepokoiło - tak powiedział. Że on nie widzi wskazań do powtórnego badania
Aplikacje na tel - ja też jakieś mam. I szumy i kołysanki, ale Laura i tak nie zasypia sama niestety... Trzeba ją lulać na rekach... W planacj jest zakup misia szumisia bo dostała w prezencie karte do smyka i na niej 200zł. Akurat na tego szumisisa z czujnikiem ruchu czy płaczu...
DOmi - życzę spokojnych dni i nocy! Dasz radę, choć wiem, ze jak dziecko spać nie chce i jeczy, anam sie spać chce jak cholera, to ciezko... ALe musisz byc dzielna!

Moja Laura też wiecznie szuka cyca, a póxniej przejedzona i ulewa... Może to tylko potrzeba ssania, a nie głod... Tylko, że ona smoczka to nie bardzo lubi... Czasem sie uda wcisnąc i wtedy sie uspokaja, ale czasem krzywi sie, wypycha go, denerwuje się...
Gosia - to sie narobiło u taty... Dużo zdrowia dla niego!
Bardzo Wam zazdroszczę, ze możecie w miare normalnie jesć. Jejku...

Moja LAurę tak zsypało wczoraj i dzis, ze na pewno na coś uczulona. Biedna moja. Buźkę, powieki, głowke, za uszkami, szyję ma zsypaną... Ciekawe tylko co ja uczuliło... Bo wczesniej juz jadłam sery, jajka, mleko, produkty mączne itp... A tu taki zonk teraz...
I wiecie, Laura to tylko uspypia na rekach i luli luli... Miałam nadzieje, że uniknę noszenia na rekach, że bedzie zasypiać sama... Płonne moje nadzieje...