Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Przepraszam że się nie odzywam ale zatraciłam się w domowych obowiązkach. Co tam u was?
Miki codziennie płacze jak oddaje go pani w żłobku i jakoś mi z tym ciężko. We wtorek wracam do pracy. Przeraża mnie to wszystko co się dzieje w moim życiu.
Tuśka: Bardzo Ci współczuję. Jak ciężko tak patrzeć jak dziecko płacze. Potrzebuje pewnie troszkę czasu, przyzwyczai się. Niestety w naszych czasach wyjścia nie ma, musimy pracować :-(
Prija niestety tak jak piszesz , trzeba pracować.Myślałam o niani ale nie znam kogoś sprawdzonego , a poza tym w grupie dzieci chyba jest ciekawiej.
Szkoda że dopadło cię choróbsk na sam wyjazd, A karmisz piersią? bo jeśli nie to warto się wesprzeć jakimiś lekami. Ja też mam katar bo mały mi sprzedał ale nic nie biorę bo karmię.
Cześć Mamusie
Ja nie pisze bo nie mam na nic czasu. Mala Zu chora i nikt nie wie na co, a nas przerasta proza dnia codziennego... ehhh
Tuska-wytrwałości!
Prija- zdrowka!
Buzka
Malgosiaaa: Ale co Zu jest konkretnie?
Tuśka: Nie karmię piersią, biorę już coś. Dziś troszkę lepiej. I mnie też Julcia zaraziła, bo tak jak Wam wcześniej pisałam miała katar. Co do Niań to ja też bym się bała komukolwiek obcemu zaufać.