A ja wczoraj popołudniu poczułam się fatalnie, powróciły mdłości i gigantyczne zmęczenie. Nie mam znów apetytu, głowa mi pęka i do tego ta pogoda. Brzuch na szczęście nie boli, ale kondycyjnie kiepsko. Mam też do posprzątania kuchnię i nie mam siły się zabrać
Najlepiej bym poszła spać, ale niestety Basia na to nie pozwoli :-( Na szczęście jutro weekend, więc mąż będzie i nareszcie więcej luzu.
A propos objawów na dziewczynkę czy na chłopaka, to nie wiem czy warto przywiązywać do tego wagę. Ja na dziewczynkę też miała piękną cerę i włosy do samego końca, jednak jadłam dużo słodkiego, teraz jest inaczej mdli mnie na słodkie. Z kolei dominują kiszonki, przyprawy, czosnek... zobaczymy :-) Ja mogłabym mikeć tak naprawdę drugą dziewczynkę. W pierwszej ciąży najpierw dowiedziałam się, że chłopak i jakoś tak nie mogłam uwierzyć i się z tym pogodzić, marzyłam o dziewczynce. Dopiero w 20 tygodniu na lepszym sprzęcie na 100% dziewczynka, miałam taki odlot... niezapomniane przeżycie. Tym razem jest mi całkowicie obojętne, ważne, żeby było zdrowe.
A tak gdzieś czytałam, że już 14-15 tydzień można zobaczyć chłopca :-) A Wy kiedy poznałyście płeć swoich dzieci ?