Witam dziewczynki! Wczorajszy dzień dał mi w kość... Rano obrona, stres niesamowity! Ale licencjat obroniony

Z tej okazji mama kupiła tort orzechowy, niebo w gębie! Od lat go nie jadłam, gdy jeszcze mieliśmy dobre relacje z moją siostrą mieszkającą w Niemczech, to zawsze gdy przyjeżdżała, to mamcia kupowała tort i się zajadaliśmy... aż mi się wczoraj łza w oku zakręciła, gdy go jadłam...
Później problem z meblami, pisałam na wnętrzarskim, a na koniec dnia mega kłótnia z mężem, tak bardzo ją przeżyłam, że aż nerwica mnie zaatakowała ;((((( Nie wiem co się z Nim dzieje do cholery, po wypłacie zabrał mnie na zakupy dla Milenki, a teraz mi wypomina kasę! Nie dość, że jakby nie moi rodzice to nie mielibyśmy nic, to On ma oczywiście do mnie pretensje nawet o głupie 20zł... Czuję się jak główny powód tego, że jest nieszczęśliwy, wgl dziś ze mnie wrak człowieka, oczy popuchnięte, głowa boli, brak humoru ;(((((
Dobrze, że mam Wa i mogę się "wypisać"

Co ja bym bez Was zrobiła...
Kaska zdrowiej kochana!
Annie ja też tak mam, nigdzie się nie mieszczę, o wszystko obijam, a najbardziej frustrujące są plamy z jedzenia na koszulkach w okolicach brzucha! Robiąc obiad wycieram patelnię brzuchem, próbując potrawy kapnie mi coś na brzuch (jeszcze kilka miesięcy temu kapało na podłogę xD)

, ciągle upaćkana
Rojku dziękuję za listę!

* Jednak mam już wszystko spakowane

Jeśli chodzi o szampon czy pastę do zębów, to kupiłam te mini w ross, zajmują mało miejsca a w szpitalu z pewnością je zużyję
