reklama

Mamy listopad 2013

reklama
Maagsiaa gratuluję obrony! Nie martw się swoim facetem, też pewnie jest na skraju wytrzymania – nowa sytuacja itp. Poza tym może jemu „nie honor” jest, że wszystko dostajecie od Twoich rodziców i reaguje złością, żeby ukryć złość na swoich, że nie możecie na nich liczyć – taki mechanizm obronny często spotykany. Coś w stylu odbijania piłeczki. Powiedz mu, że jesteś wdzięczna jego rodzicom za ich pomoc (jaka by nie była, ucieszy się, że nie są beznadziejni w każdej sytuacji, a jak tylko słyszy, że nic nie pomagają, to broni się jak umie i reaguje agresją w stosunku do Ciebie i Twoich bliskich – spróbuj, może pomoże. Chłopy to duże dzieci.)



DoMisia nieciekawie z tymi hemoroidami. Koniecznie musisz udać się do lekarza.


Brackiee witaj, co się stało? Gdzie w ogóle są wszystkie dziewczyny? Czyżby na grupie zamkniętej siedziały?


U mnie wczoraj panowie montowali szafę. Jestem z niej bardzo zadowolona. Potem próbowałam coś układać, ale jest tego tyle do upchnięcia, że się załamałam, jak ja to rozplanuję i pomieszczę. Dziś ciąg dalszy układania. M jak zwykle w pracy, więc ogarniam sama. Mama ma mi jutro trochę pomóc.
Objadłam się na noc :/ jestem zła na siebie, bo rozmroziłam pizze o 19... proszę bez komentarza :) Teraz za karę jem musli z mlekiem.
Od kilku dni Synek tak się wierci i wypina, że wręcz sprawia mi ból – nie wiem, co jest. Może usiłuje obroty robić... A już ma mało miejsca. Czasem nawet muszę przystanąć lub usiąść nagle, bo góla na brzuchu mi rośnie ogromna i ciągnie z każdej strony. Też tak miewacie? Poza tym przekręcanie się z boku na bok to niezły wyczyn, kręgosłup boli i ogólnie nie daje mi od kilku dni nic dłużej porobić, czy to sprzątanie, czy gotowanie, czy ogarnianie tej szafy. Czuję po krótkim czasie robienia ciągnięcie brzucha, ból żeber, brzucha i pleców. I muszę przystopować na jakiś czas, aby odpocząć. Ciekawe czy to chwilowe, czy już tak do końca będzie. Jeśli do końca, to nie wiem, kto będzie mi w domu robił, jak M ciągle nie ma :/
 
kaskaleczna nawet nie wypada, żeby jedna ciężarna drugą ciężarną nagabywała do roboty :) Jakoś dam radę, będę robiła tyle, ile Dzidzia zniesie. Jak zobaczę, że za mocno się wypina, to zrobię sobie dłuższą i przerwę.

Każdego dnia cieszę się, że jestem w ciąży i pomimo niedogodności nie zamieniłabym tego stanu na żaden inny sprzed ciąży. Damy radę, potem nas czeka słodka nagroda - płacz i uśmiech naszych skarbów :)

na parówki też mam ochotę, tylko jem je z ketchupem :) spodziewam się chłopaka, więc może i u Ciebie... ;)

też mam takie ciągnięcie brzucha w dół, właśnie jak coś porobię. Może tak musi być.

Idę walczyć z szafą. Zajrzę w przerwie na drugie śniadanko :)
 
Witam i ja :)
Kaskaleczna- a mnie się znów szykuje robienie sosu z maślaków, bo mój R znów naniósł z lasu;-) ale to już odkładam na jutro
Aaga- mój synek też czasem jak się wierci, to aż mnie wszystko boli. A najgorzej jest w nocy, jak się chce przekręcić na drugi bok. Ale jeszcze 1,5 miesiąca i będziemy tęsknić za tymi wyczynami w brzuchu;-)
 
maagsia gratulacje!!! super ze sie obronilas, moje plany skonczenia pracy w zeslzym tyg sa dalej planami bo brakuje najwazniejszego rozdzialu a codziennie sie zle czuje - mdlosci wrocily wiec gratuluje raz jeszcze !!! nerwy sie udzielaja, czasu coraz mnie moze dlatego swiruje :tak:
zjadlam platki na sniadanie i jednak po nich tez mi niedobrze :-(
moj M pojechal o 6 rano na lige talentow i nie wiadomo o ktorej wroci. NA starosc mu odwalilo :-p dobrze ze przyjaciolka do mnie wpada bo zostawil mnie znowu jak sie czuje jak z d. Ale obiecal za tydzien pokojem malego sie zabrac wkoncu :-D tyle ze na mebelki to kasy brak :-) juz moglby byc listopad naprawde :tak:
 
Jolka jak mi szkoda, że nie poszłam w ten weekend na grzyby jeszcze raz. Nie miałam z kim, a na pewno wysyp niezły, bo pogoda cudna. Sos z maślaków...mniam. A niedawno myślałam, co ja zrobię, jak już po porodzie nie będę tych ruchów czuła. M się uśmiał ze mnie i powiedział, że przecież będę miała dziecko przy sobie i już o ruchach nawet nie pomyślę, żeby za nimi zatęsknić :) w sumie ma rację.


Laperedhil a dlaczego masz mdłości? Liga talentów? :) A co on tam robi?


Ja ciągle rozpakowuję worki z rzeczami i układam w szafie :) Jakiegoś powera złapałam. Na razie nic mnie nie boli, więc korzystam.
 
reklama
Znów za mną ciążka noc. Wkońcu napisałam do mojego gina i powiedział żeby sobie kupiła Diosminex i Proctogyvenol. Użyłam i jest odrazu lepiej, że ja wcześniej do niego nie napisałam:confused2:
W nocy też nie mogę spać, mam gonitwę myśli i nie mogę usnąć. zaraz idę sie położyć...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry