Hej dziewczyny,
czyli podsumowując kilka ładnych kilogramów się pozbędziemy od razu w szpitalu. Tak mi już ciężko, że czekam z niecierpliwością na ubytek wagi...
iwona, nie martw się, przykra sytuacja, ale tak jak anoula napisała, najważniejszy Wasz spokój, a swoją drogą, co za skur... z sąsiada!
DoMisia cieszę się, że masz już pokarm, a mały głodomorek pewnie niebawem ustabilizuje swoje łaknienie i da Ci troszkę odetchnąć

trzymaj się.
Anoula od kilku dni czuję się coraz gorzej, ale niby jak inaczej ma być, lepiej nie będzie

sapię, przykucam ciągle, bo mały stale wypina dupcię jak chodzę i kość łonowa i podbrzusze daje się we znaki, nie śpię, spuchnięta jestem itp. Ale to ma każda z nas, więc co tu pisać

Tak Kochana, już niedługo będziesz jak DoMisia tuliła dzidzię

dobrze pamiętam? Wielki dzień w środę
maagsiaa trzymam kciuki za wywoływanie.
Justyn.ka gratulacje!
Kaaroo ja już mam torbę kilka tygodni gotową i u mnie nie równa się to z porodem
dehaira trzymam kciuki – aby do 6.
natalia odpoczywaj.