Hejka! U mnie po świętach pozytywnie, w sumie z tego powodu, że zeszłe święta spędziłam płacząc w łazience, gdy tylko widziałam brzuch ciążowy mojej szwagierki.. A te święta spędziliśmy z Naszym Maleństwem! Czuję się jakbym wygrała na loterii

A propo,ktoś z mojego miasteczka (w sumie teraz mieszkamy 4km od niego) wygrał 20 000 000 totka!
Moja szwagierka biegała jak poparzona szukając kupony hahaha Ale to nie Nasza rodzina ma takie szczęście

Milenka rośnie jak na drożdżach, 17.12 ważyła 5002g

Dziś przełomowa noc, spała aż 7h! :O Od 23 do 6 rano i chyba z tego powodu jestem niewyspana, bo już się przyzwyczaiłam do nocnego wstawania haha Bawi się na macie edukacyjnej, pośmieje się do zabawek, w łóżeczku dręczy prosiaczka (jej ukochana zawieszka) i rozmawia z tygryskiem

Ale i tak najbardziej chyba się śmieje do Naszego obrazu, który wisi nad narożnikiem, położę matę na większej części narożnika, Ona się bawi a ja sobie ogarniam, nagle słyszę jak próbuje się śmiać na głos, a Ona zaciesza do czarnego obrazu z zielonym kwiatem
Sylwka spędzamy u Nas ze szwagierką, jej facetem i jego siostrą, także niby rodzinnie

Dziś teściu ma urodziny, więc zapewne pojedziemy do Baborowa, flacha już czeka na męża

Powiem Wam, że myślałam, że macierzyństwo sprawia, że wszelakie rozrywki się kończą, a to nieprawda! Przez te święta ciągle mamy gości, siedzą u Nas do późna, Milenka śpi w swoim pokoiku jak Aniołeczek, aż nie mogą się jej nachwalić

Możemy pogadać, pośmiać się, powygłupiać, a nawet coś chlapnąć (oczywiście bez przesady!)

Nie musimy rezygnować ze wszystkiego! To takie fajne

Znam takie osoby, dla których macierzyństwo to rezygnacja ze wszystkiego, co sprawiało przyjemność i kiedyś je rozumiałam, teraz zupełnie nie...
Tęsknię za Wami dziewczynki, z Wami wiążą się najcudowniejsze chwile mojego życia- ciąża! Nigdy nie zapomnę, jak wstając z samego rana wchodziłam na forum, by przeczytać co piszecie, a no i forum było też ostatnią rzeczą przed położeniem się spać
Pozdrawiamy Was! ;*
Ahaaa! Kaska podziwiam Cię ogromnie! Trzymam kciuki za Twoje karmienie i przesyłam wieeeele siły i wytrwałości! ;*