Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Ehh.. dziewczyny to ja też se trochę ponarzekam... ja do ciąży stworzona nie jestem... mam już 5 kilo na plusie a mój brzuch wygląda jakby mnie zaatakował Freddie Cruger z tasakiem. A komentarz teściowej:" ciesz się bo i tak nie masz dużej dupy i brzucha". To całe pitolenie, że to piękny czas dla kobiety mnie doprowadza do szału bo jakoś piękno dostrzegam kiedy widzę i czuję Nelkę a to jedynie 20% calego czasu. Przez pozostałe 80% mam gazy, wzdęcia, wkurzam się że się już w nic nie mieszczę, sprzątam w tempie stetryczałym i to mocno, wpierdzielam wszystko jak leci i co mi się tylko nawinie, wyspać się nie mogę bo leję jak hydrant pożarniczy a jak nie leję to wpierdzielam dalej. Ehhh... Naprawdę się cieszę, że bede miała moją córcię ale dlaczego to musi być okupione tym, że ja sama nie czuję się już sobą....
No wyrzuciłam z siebie :-) i wiem że zrozumiecie![]()

. Kupiłam jednak krem do brodawek z Bielenda Sexy Mama i Efektima Mama Care Kuracja do Biustu. Na obu pisze, że są bez alergenów i parabenów, zaraz sprawdzę jakie mają opinie w necie. Bo w sumie chciałam kupić z babydreama, ale była tylko oliwka i balsam do ciała:-( A, no i w tesco kupiłam jednak chipsy paprykowe, śledzie w śmietanie, banany i nektarynki. Skończyło się na tym, że zjadłam może z 5 chipsów i 1 kiwi i mnie zatkało. Co najmniej do 19 nic nie jem. Śledzie zostawiam na wieczór z bułeczka razową. I wiecie co...wróciły mi ostatnio mdłości, znaczy wymioty. Mój organizm przestał tolerować pomidory, ogórki i słodkości. A na pomidora, to mam często ochotę i muszę się pilnować, żeby go nie zjeść.
Ciotka na L4 to można podrzucić dzieciaka, bez pytania jak się czuję i czy nie będzie to problemem. I tak próbowałam być spokojna przez pół dnia. Ale dzieciak tak się zachowuje, że już czasem nie miałam sił i cierpliwości.
) Malowanie 4 pokoi, cała kuchnia od nowa do zrobienia + korytarz płytki. No i później meblowanie sypialni, pokoiku dla Piotrusia, mojego ,,gabinetu''. Więc nie prędko będzie koniec. Ale liczę na to, że do końca września już będzie po wszystkim.