hej dziewczyny. jestem cala i zdrowa. Więc, przyszłam na zabieg, lekarz stwierdził że mam mega pecha..nie dosc ze upały, to jeszcze jak ciąża to mi sie babol zrobił..
musiał na nowo rozciąć , i w koncu założył mi dren..nie zgadniecie z czego , najpierw zrobił z prezerwatywy..a później stweirdził że wyleci wiec zrobil z kawałka rękawiczki


lepsze to niż nic. hehe.
rana musi być ciagle otwarta, by się czysciła, a we srode/czwartek mam przyjść. zdziwił się też czemu mi nie załozyli drenu na dwóch poprzednich wizytach w szpitalu.. no i czemu dali mi znieczulenie miejscowe , jesli przy zapaleniu ropnym, miejscowe nie działa. wiec mialam robione to , (no i tak tez bolało) na zywca.. eh.
dzidziuś zestresowany mega.
na pocieszenie poszlismy na szybkie zakupy, mamy juz praktycznie wszystko

został nam wózek, materac , przewijak i ciuszki. kupilismy tez farbę , dostałam L4 na 2 tygodnie wiec bedziemy miec czas na urzadzenie już pokoiku.
a na to ze byłam dzielna kupiłam sobie polecaną przez Was BAVARIE w AUCHANIE

pszeniczne i super mi smakuje
przepraszam ze nic nie napisze juz do Was ale padam na twarz. nogi mi pulsują i z tego stresu i czyszczenia i pieczenia wysiadam. POZDRAWIAM i spokojnego i chłodnego wieczoru.
