meago - bardzo dziękuję Ci za tę sobotnią odpowiedź, ręka trochę boli, no ale w czwartek do ortopedy. Dziś, co prawda zwolnił się termin, ale przez ten upał po prostu nie mam siły jechać.
MamaKangura - Trzymaj się!
akaiah - mam nadzieję, że już po wszystkim
gdynianka, kamilka - cieszę się, że wróciłyście
czekoladka - kuruj się!
Upały mnie wykańczają. Dzisiejszy i wczorajszy dzień spędziliśmy w centrum handlowym, bo jest tam klima

Dziś wybraliśmy się do kina i byliśmy sami na sali, co było dla mnie bardzo komfortowe, gdyż swobodnie mogłam chodzić siku

Mój M. ma teraz urlop i tak myślę, żeby w środę może do Ojcowa pojechać, zobaczymy... W piątek natomiast koleżanka zrobiła mi niespodziankę, przyjechała do mnie z ciastem - a niespodzianka tym większa, że mieszka ona w Wiedniu i do Krakowa przyjechała tylko na 5 godzin - no i postanowiła mnie odwiedzić, bardzo mi się miło zrobiło:-)
Mniej miło było mi natomiast w niedzielę, kupiłam sobie dwie koszulki w newyorkerze - każda niecałe 20 zł, byłam bardzo zadowolona, takie kolorowe, do latania. No i poszliśmy do paru sklepów, toalety, na obiad, po czym zorientowałam się, że nie mam tej reklamówki. Po przeanalizowaniu doszłam do wniosku, że zostawiłam ją w toalecie na wieszaku. Jak wróciłam, oczywiście już jej nie było. Pytałam się pani, która zajmuje się sprzątaniem tych toalet, czy czegoś nie znalazła, oczywiście sprawdziła, czy ktoś nie oddał - niestety nie. Ale byłam zła na siebie. Mój M. stwierdził, żebym wróciła i drugi raz kupiła jedną z tych koszulek - tę, która bardziej mi się podobała, bo lepiej mieć jedną za 60 zł, niż nic za 40 zł. I tak też zrobiłam, ale nadal jak sobie przypomnę, to mnie nerwy biorą
A, co do tej poduszki z Motherhood, to ja jakoś nie potrafię z nią spać i to właśnie chyba to forma rogala mi najbardziej przeszkadza, bo mi jest za wysoko pod głową
Dziewczynki, trzymam kciuki za wszystkie dzisiejsze wizyty!:-)