ursula
Fanka BB :)
avocado z tego co wiem, godzin odwiedzin (15-19) pilnują na pooperacyjnej, później co najwyżej zwracają uwagę żeby więcej niż jedna osoba nie wchodziła do jednej kobiety. Sale są 2-3 osobowe , wierzę że może uda się zorganizować pojedynczą ale nie przewidzimy czy będzie obłożenie szpitala czy nie. Osobiście nie przyszłoby mi do głowy takie narzucanie, sądzę że 10 min wizyty w celu zobaczena małej i tyle a potem dopiero jak człowiek do domu wróci. To nie wczasy tylko szpital, nie rozumiem jak można do tego stopnia nie liczyć się ze mną. Nerwa mam nadal, no nie mogę się uspokoić...
Szlag by trafił to wszystko, sobie zrobili z mojej ciązy wydarzenie ogólnorodzinne kurw.. wszyscy zachwyceni każdy się wpierdziela ale nikt mojego zdania nawet nie chce słuchać. Powaliło ich chyba równo, siostra jak chce to niech sobie swoje dzieci zrobi to samo było przy ślubie, do tego stopnia obrzudzono mi to wszystko że na własnym weselu stałam głównie na patio i paliłam fajki bo ja wesela nie chciałam tylko matka stwierdziła że wesele być musi i ona na nie da. W efekcie ona dała na samo wesela a ja wpadłam z M w długi zeby udekorować sale i wynaja DJa a i tak słuchałam że mogłam jeszcze stół wiejski kupić. Najlepsze że jak chciałam zasugerować siostrze inna sukienke dla niej to usłyszałam, że nie mogę nikomu nic takiego sugerować bo to każdego sprawa co wkłada, a ja po prostu subiektywnie wiem że moja siostra ma baaardzo specyficzny gust i nie chciałam żeby się z niej śmiali, w efekcie wyglądała jakby urwała się ze zlotu rycerzy i wróżek a mamusia zachwycona bo przecież to jest jej córunia i złego słowa na nią nie da powiedzieć - nigdy. Już dziś z tego wszystkiego powiedziałam do M że chcę stąd wyjechać i żeby pracy w innym mieście szukał. Ja pi...lca dostanę, mówię Wam....
Szlag by trafił to wszystko, sobie zrobili z mojej ciązy wydarzenie ogólnorodzinne kurw.. wszyscy zachwyceni każdy się wpierdziela ale nikt mojego zdania nawet nie chce słuchać. Powaliło ich chyba równo, siostra jak chce to niech sobie swoje dzieci zrobi to samo było przy ślubie, do tego stopnia obrzudzono mi to wszystko że na własnym weselu stałam głównie na patio i paliłam fajki bo ja wesela nie chciałam tylko matka stwierdziła że wesele być musi i ona na nie da. W efekcie ona dała na samo wesela a ja wpadłam z M w długi zeby udekorować sale i wynaja DJa a i tak słuchałam że mogłam jeszcze stół wiejski kupić. Najlepsze że jak chciałam zasugerować siostrze inna sukienke dla niej to usłyszałam, że nie mogę nikomu nic takiego sugerować bo to każdego sprawa co wkłada, a ja po prostu subiektywnie wiem że moja siostra ma baaardzo specyficzny gust i nie chciałam żeby się z niej śmiali, w efekcie wyglądała jakby urwała się ze zlotu rycerzy i wróżek a mamusia zachwycona bo przecież to jest jej córunia i złego słowa na nią nie da powiedzieć - nigdy. Już dziś z tego wszystkiego powiedziałam do M że chcę stąd wyjechać i żeby pracy w innym mieście szukał. Ja pi...lca dostanę, mówię Wam....



