Melonowa jak na mnie to i tak wielki sukces, że się już teraz za to wzięłam;-) Bo ja mam taką cechę charakteru, której szczerze nie lubię u siebie, a mianowicie - robię wszystko na ostatnią chwilę. Walczę z tym, ale ciągle przegrywam;-)
Nie wiem czy pisałam, ale wczoraj dostałam od kuzynki dwa kartony ciuszków dla małej, roz.62-68, w tym dwa zimowe kombinezony. Połowa rzeczy w kolorze różowym, ale na szczęście nie w takim który daje po oczach;-) Co do rozm. 56 to kupię kilka sztuk, bo z tego co pamiętam to Misiek choć urodził się mając 54 cm to niemal od razu ubierałam go w 62. W Smyku są teraz fajne przeceny dla maluszków.
Magda ja nie kupuję laktatora, wierzę, że tak jak przy Miśku z łatwością sama będę ściągać sobie mleczko.