Dziewczyny nie jest dobrze...pisałam Wam ostatnio, ze lekarz nie moze małej zbadac serduszka, bo jak stwierdził, żle jest ułozona, i cien z kręgosłupa mu pada.Dziś miał to jeszcze raz sprawdzic, no i...dalej nie widzi, czegos tam w serudszku, jakies komory czy cos..nie pamietam dokładnie.Pokazywał mi jak powinno wyglądac seruszko, i jakiegos tam trojkącika nie widzi.Widziałam po nim, ze sie zdenerwował, swierdził, ze albo mam tak słaba przepuszczalnosc tkanek , ze tego nie widac, lub ciągle ten cien..albo małej cos jest.Jestem załamana!!!!!! W czwartek 8 ma mnie jeszcze raz oglądac, juz za darmo..i jesli znów nie zobaczy tego co chce, wysyła mnie do Wawy na jakies powazne badania.Nie moge znaleźć sobie miejsca, wyje ...Juz jedno dziecko z problemamy mam, ja nie wiem co zrobie jak małej cos jest....
Meago-tu pytanie do Ciebie, moze podpowisz mi cos...masz na tan temat jakąs wiedze????
Dziękuje Wam, ze tak sie o mnie martwiłyscie..na prawde bez Was było by mi jeszcze 100 cięzej!