Nie wiem na prawde jak mam dziękowac za wsparcie jakie nam okazujecie.
Meago-nie wymienił dziś zadnej nazwy, bo sam nie jest pewie chyba..albo póki nie sprawdzi 8 sierpnia, nie chce mnie martwic..tak powiedział, ze w Wawie mają lepsze sprzety , ze moze jego tego nie widzi...sama nie wiem co mam myslec.Wiem, ze leczy sie takie rzczy juz w brzuszku mamy, ale dlaczego takie nerwy nas spotykają, wsłanie te kobiety ktore i tak juz w zyciu mają nie lekko...Kochane , póki co.....do 8 chyba nie wejde na forum.Nie moge myslec nad niczym innym i skupic sie..wybaczcie mi.Wszystko opisze po wizycie...a do tego czasu, pozostaje mi modlitwa i spokoj.