reklama

Mamy majowe 2009

Teraz też nie inwestuję w żadne sandałki na obcasiku - wolę wygodne klapki i balerinki!! Tymbardziej, że założyłam sobie codzienny maraton spacerkowy :)
Ja tylko w owe jedne baleriny wchodzę, bo są dość mocno wycięte, a podbicie to ja mam teraz, że.. ho ho! O klapkach póki co nie ma mowy. Ja też od jutra zaczynam maraton spacerowy. Może dzięki temu Mała się zdecyduje wyjść po weekendzie.
 
reklama
a właśnie - nie powiedziałam Wam, że moja gin (prywatnie ordynatorka położnictwa w szpitalu, w którym rodzę) powiedziała, że zaobserwowała, że majówki raczej nie śpieszą sie z porodami (skąd My to znamy, co??). Inne mamy rodziły przed czasem.. a tu koniec kwietnia, a żadna terminowa mama majowa u mnie w mieście jeszcze się nie rozsypała:szok::-D
 
ja to już jestem tak zniecierpliwiona:-) tak juz bym chciała mieć to dzieciątko przy sobie..kurcze a u mnie to jeszcze taka niewiadoma z tym porodem...bo ja już naprawdę przestaję wierzyć w to że się odwróci:baffled:
 
hej
tez slyszlam ze majowek jest duzo wiec nie wiem jak to bedzie z moja sala z wanna i prywatna na pozniej cienko to widze z moim szczesciem pewnie trafie do trojki a porod w poczekalni;-)
zeby tylko dzidzia byla zdrowiutka wszytsko zniose a co mam wybor?:-D
 
moja odkąd właściwie sie w brzuszku pojawiła to była główką w miednicy..a jakoś w dwudziestym którymś tygodniu zrobiła fikołka..mały przekorniak:-) od 30 tc leży tak że mam jej główkę z prawej strony pod żebrami...
najgorsze jest to że lekarz mi mówił gdyby mi teraz tak wody odeszły to w ogóle się nie ruszać tylko do szpitala ...bo ona jest tak ułożona że nóżki mogą jej wpaść w kanał rodny i wtedy będzie problem:eek:
następną wizytę mam 12 maja jak się do wtedy nie odwróci to koło 15 maja cc
 
Nina jak się nie odwróci i będziesz miała cc to przynajmniej będziesz wiedziała kiedy. No i pewnie nastąpi to kilka, kilkanście dni przed terminem. Ja w tej chwili chciałabym już urodzić jakkolwiek. Już byłoby mi obojętne czy to sn czy cc. Byle tylko urodzić. O ile wcześniej tak strasznie chciałam dotrwać do maja to teraz już mi wszystko jedno.
 
reklama
marzena
tak tylko wiesz troszkę mnie stresuje to co mi lekarz powiedział..bo gdyby tak była główką w dół to bym tam już się niczym nie przejmowała....a tak to taka niepewność żeby jakiś dziwnych komplikacji nie było...wiadomo że czy siłami natury czy cesarka ja się dostosuję do wszystkiego tylko żeby malutka była zdrowa i żeby poród nie był dla niej bardzo ciężki...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry