Mój lekarz równierz bada kompleksowo ale mężowie wchodzą na badania ze swoimi żonami. Poprostu najpierw wchodzą razem a potem mąż opuszcza gabinet a lekarz może dokończyć badanie. Zapytaj czy tak nie moglibyście.A ja nie zabiorę mojego męża na usg :-(
Bardzo bym chciała ale mój lekarz to ginekolog położnik i zawsze cały zestaw badań mam u niego. Tzn że nawet jak usg jest przez brzuch to i tak muszę się rozebrać bo zawsze mnie bada itd.
Dużym plusem jest to że zawsze robi usg i zawsze wiem co się dzieje z maluchem.
Tradycyjnie chodzi się co miesiąć, ale ja miałam już 3 razy usg bo miałam krwiak na początku. Mam nadzieję że już go nie ma...
No i tak pozostaje mojemu mężowi cieszyć się ze zdjęć :-)
.