reklama

Mamy majowe 2009

reklama
Hanana5 wg USG dokładnie 14 tydziń 0 dni :) , wg daty OM kilka dni wcześniej :)

Guska35 Co do dodatkowego USG to też o tym myślałam - ale narazie dam sobie spokój, pewnie wszystko jest ok - bo niby dlaczego miało by być inaczej :)

Katarzynak83 oj to widać, że nie jestem dziś sama z zamartwianiem się.
Tak, miałam już jedno USG. Dokładnie 20 października. Wtedy z dzidzią wszystko było w porządku! Myślę, że jeśli nic nam nie dolega, nic niepokojącego się nie dzieje i jak do tej pory wszystko było dobrze - to nie ma się o co martwić. Sama staram sobie to tak tłumaczyć. Chyba zaczynam wariować, ale czuję się już jak mamuśka, bo po prostu strasznie boję się o swoje dziecko! Co to będzie, gdy ono się już urodzi :)

Dziękuję dziewczyny za słowa otuchy :)
 
Kinguś ja nie miałam niestety okazji Cię poznać, ale mimo to chcę Ci życzyć wszystkiego najlepszego! Powodzenia w staraniach i przede wszystkim tego, żebyś była silna, bo będzie dobrze :) Ja też przeżyłam stratę w lutym tego roku, wiem jak to boli. Nie możesz się poddawać, mimo tego, że pewnie jeszcze nie jedną noc spędzisz płacząc w poduszkę ...
Trzymam kciuki za Ciebie! :)
 
No jakos musimy sie trzymać boz tego zamartwiania można oszaleć!:tak:

Cześć Kingus! Ciesze sie ze wapadłaś! Bardzo ciepło o Tobie myśle i trzymam mocno kciuki abyś szybko dołączyła do grona mamusiek ;-)
Jesteś bardzo dzielna i bardzo Cie podziwiam, mam nadzieje ze los szybko Wam wynagrodzi strate dzieciątka...wierze że tak bedzie.:tak::tak::tak:
 
Kinguś ja nie miałam niestety okazji Cię poznać, ale mimo to chcę Ci życzyć wszystkiego najlepszego! Powodzenia w staraniach i przede wszystkim tego, żebyś była silna, bo będzie dobrze :) Ja też przeżyłam stratę w lutym tego roku, wiem jak to boli. Nie możesz się poddawać, mimo tego, że pewnie jeszcze nie jedną noc spędzisz płacząc w poduszkę ...
Trzymam kciuki za Ciebie! :)
Bardzo Ci dziękuje :tak:
Jestem pełna wiary i optymizmu i najchętniej już zabrałabym się za starnka ale muszę poczekać do grudnia. Mam nadzieje, że nie długo wpadnę się pochwalić pozytywnym testem ;-);-);-);-)

Buziaczek dla Ciebie Katarzynak :-) Wpadnij do Nas czasem
 
czesc dziewczynki!!!! ale sie tu namnozylo tych postow:))) z przerwami czytalam caly dzien:)))
kingus ciesze sie ze masz juz sile,masz wiare,to bardzo wazne, a predzej czy pozniej kazda znas bedzie miala swojego malego kruszynka,bo kazda z nas zasluguje!!!
moniau bardzo mi przykro...wiem co czujesz,ale bierz przyklad z kingus i innych,my tez dalysmy rade,i teraz juz czekamy!
co do porodow, jak juz pisalam pierwszy to byla cesarka ale teraz wolalabym naturalne,chce poczuc jak miedzy nogami wychodzi glowka,chce zeby zaraz po porodzie polozono mi dziecko na piersiach,po cesarce to niemozliwe...dali mi zastrzyk na sen a moje dziecko lezalo bez mamusi...
co do zagranicy,ja mieszkam w irlandi i wiemze tu nie nacinaja ale pozwalaja zeby pekalo samo,wiec nie wiem co jest gorsze??:) mojej znajomej tak peklo ze miala potem jakies przetoki robione w odbycie...
a badania...ja dzielnie czekam i na pierwsze spotkanie z polozna, za tydz w czwartek,a usg to nawet jeszcze nie mam daty wyznaczonej bo do dzisiaj nie przyslali mi listu ze szpitala na kiedy mam sie zglosic!!!! a czekam jak na zbawienie!!!! mialo byc wczesniej zalatwione ze wzgledu na ostatnie przejscia a tu nic...juz 6 tyg minelo...
a z tym zamartwianiem to jest tak ze najlepiej poprostu potraktowac ciaze jak cos naturalnego:) ja juz przestalam sie zamartwiac,to szkodzi mojej dzidzi, a ufam tym na gorze i wiemze poprostu musi byc dobrze!!!!
kazda kobieta zasluguje na to zeby zostac mama,a skoro Bog juz nam dal ta fasolke to w jakims celu!!! wiec glowa do gory!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry