patusiaaaa85
majóweczka '09
No koncówka sie nam dluzy tym bardziej ze juz tyle mam urodzilo a my dalej nic;/ najczesciej akcja porodowa zaczyna sie w nocy wiec moze wasza tez sie moze tak zaczac a wtedy jestescie juz z mezami
trzymam za to kciuki.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja nawet nie kupilam olejki. Za to juz prawie wykonczylam herbatke z lisci malin.
Robie sobie w takim malym kubku napar z czterech lyzeczek i pije go tak po trochu. Nie przekraczam tych czterech lyzeczek dziennie.
Ciekawe czy cos pomoze.....
nalze nim smarowac rzesy na wieczor- ponoc wzmacnia rzesy ;-)
, ale tak na powaznie to jesli do 25 maja nic sie nie ruszy to pojde na prywatna wizyte i zobaczymy co sie okaze!slonkoonline- no wlasnie tego sie strasznie boje, zreszta sam lekarz powiedzial, ze jak tylko zaczna mi odchodzic wody lub saczyc, albo zaczna sie skurcze to mam szybko do szpitala nie mam juz czekac w domu,. bo moze sie szybko zaczac i tego sie boje, wiec czekam co ta natura mi wymyslila i staram sie byc spokojniejsza i nie myslec o tym, a jak przychodza mocne skurcze to staram sie gleboko oddychac, zeby jak najwiecej dostarczac tlenu małej tak mi połozna kazała na ostatniej wizycie!


o Matko !!! i dajesz radę przełknąć ten extra mocny wywar?!!! ja piję wiecej tej herbatki (ok. 3-4 szkl., dziennie wsypuję do imbryka 2,5 - 3 łyżeczki liści) ale są nieźle rozcieńczone..
Ja to sie boje ze zapomne o tym oddychaniu. Na poczatku chcialam isc na SZR potem jakos wyszlo ze sie nie zapisałam (sama nie wiem czemu) a teraz zaluje przynjamniej cos bym sie dowiedziala o oddychaniu przy porodzie. Ja tez pije herbatke z lisci malin nawet mi smakuje chociaz nienawidze pic innych ziolek.
slonkoonline- no wlasnie tego sie strasznie boje, zreszta sam lekarz powiedzial, ze jak tylko zaczna mi odchodzic wody lub saczyc, albo zaczna sie skurcze to mam szybko do szpitala nie mam juz czekac w domu,. bo moze sie szybko zaczac i tego sie boje, wiec czekam co ta natura mi wymyslila i staram sie byc spokojniejsza i nie myslec o tym, a jak przychodza mocne skurcze to staram sie gleboko oddychac, zeby jak najwiecej dostarczac tlenu małej tak mi połozna kazała na ostatniej wizycie!
przynajmniej mnie tak mówili (położna i lekarz) przy porodzie ...bo takie oddychanie dostarcza dzieciątku tlenu...a głebokie oddechy nie....głeboko miałam oddychać jak skurcze się na chwilkę uspokajały
mąż musiał jechać do apteki o 23 ...kupiłam ręczny z aventu..i rewelacja!!! więc jeśli macie problem z wyborem to polecam jak najbardziej...jest drogi ale warto!!