reklama

Mamy majowe 2009

Moja to złodziejka, jak my jesteśmy w pokoju to nic ze stołu nie ruszy, ale jak tylko wyjdziemy................to nic sie nie uchowa:-)
i tak dumna jestem, bo już przestała gryść, no a jak sie do mnie przytuli to zapominam o wszystkim co złe:-)
 
reklama
I zeby nie bylo Koda jest chlopakiem mimo, ze imie brzmi troche babsko.

U mnie wszystkie zwierzeta nazywaja sie z bajek. Koda, to byl maly niedzwiadek w bajce "Moj brat niedzwiedz". A, ze nasz koda to taki mini-niedzwiedz to i sie tak nazywa.
A glupi i nieposluszny jest ponad norme. Podobno ta rasa tak ma. Wszedzie nos wcisnie. Na spacerze nie pojdzie droga, musi zapierdzielac po najwiekszych krzaczorach! Tak jak nas jeziorem, w takie szuwary wchodzi, ze ja nigdy z nim nie wchodze do wody. Ble,.....
 
i choć ma dopiero roczek juz jest obronnym psem:-)kiedyś poszłam z nią na spacer, jakiś facio zaczął sie do mnie przystawiać, a ta jak na niego z zębami.......facet obszedł nas łukiem .........tylko jeszce krzyczał coś za mną...............jej jaka byłam z niej dumna:-)
 
my prawie nigdy nie słyszeliśmy jak Borys szczeka. Już sam jego widok byl wystarczający. Ale jak ktoś się zakręcił kolo domu to ten szczek budził wszystkich! i kochał dzieci...

zaś Sońka.... szczeka, skacze i jest najbardziej przyjacielskim spośród psów.
 
Tak, tak... Moj tez lubi dzieci. Czesto Panie na spacerkach z dziecmi zatrzymuja sie i pokazuja im "DUZEGO PSA".
A co do szczekania, ogolnie jest leniwcem, ale jak zacznie juz szczekac na obcego... oooo.... nie ma bata, zeby go odciagnac od bramy.
Widok tez ludzi powala. Kiedys puscilismy go na spacerze i szla sobie pewna Pani z malym pieskiem... Koda oczywiscie pobiegl sie przywitac, bo bardzo lubi pieski tez. No a Pani przybrala wszystkie kolory teczy i krzyczala "Niech Pan zabierze tego psa!"
 
a ja wiem, że Sońka będzie, dlatego jest u rodziców a nie u nas... z resztą, mój mąż by się nie zgodził...

Sońka bywa strasznie zazdrosna...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry