• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Mamy majowe 2009

JOLA-jak ja Ci zazdoszczę,że jesteś taka chuda.Ja też mam 160 cm i moja najniższa waga to 47 kg.Wtedy wyglądałam rewelacyjnie.Teraz waże jak mały wieloryb-67 kg.Cięzko się jakos odchudzic. Myslałam,że przy karmieniu piersią trochę spadnie ale niestety z powodu brania antybiotyku musiałam przejśc na butlę.

Co do Twojej maleńkej to wspołczuje bardzo.Ja z pierwszym synkiem ciągle miałam problemy zdrowotne.Pamietam,ze serducho mi się z bólu wyrywalo jak maluch cierpial.

BARMANKO ,kiecka Joli moglaby nam poslużyć jako szal do zatuszowania ramonek-hi hi -tylko to wcale nie jest śmieszne.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja ważę 50kg i wszyscy mówią, że jestem strasznie chuuuuuda! Ale co dopiero Ty?!?! Ja mam 170cm.
to sobie wyobraz ze moja pacjentka ( anorektyczka) kiedy do mnie trafila wazyla 25kg przy 170cm :szok::szok::szok: po pol roku leczenia ledwie osiagnela wage 40kg.
( to tak odnosnie odchudzania pozwolilam sobie wtracic ;-))

Jolu, boze sercem jestem z wami. Mam nadzieje ze coreczka dobrze zniesie operacje i wroci do zdrowka. Wyobrazam sobie co przezywacie...

A my dzis wybieramy sie do tesciow na dzialeczke wiec odezwe sie dopiero wieczorkiem :tak:

Milej soboty majoweczki :tak:
 
JOLU strasznie Ci wspolczuje z powodu Amelki, ale bedziemy tu wszystkie trzymac kciuki i wszystko bedzie dobrze :tak::tak::tak: no i mam taka sugestie moze jak bedziecie w Polsce to tez sie przejdzcie do lekarza zapytac co o tym mysli? nie wiem ale ja wolalabym sie upewnic ze postawiono odpowiednia diagnoze ;-)
A poza tym ja mieszkam w Leicester i jezeli bym mogla w jaki kolwiek sposob pomoc tu na miejscu to wal smialo (poza tym mieszkam 10min od szpitala Leicester Royal Infirmary General Information )
Sukieneczki sliczne a buciki jakie slodkieeeeeee a Twoja sukienka jest klasyczna ale jednoczesnie ma to cos, tak jak lubie :-):-):-)
Co do wagi to tez ZAZDROSZCZE chociaz ostatnio mi spadlo znow 3 kilo ale pozostalo 7 do tej z przed ciazy :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

BARMANKO tu sie nie ma co smiac bo jezeli by czlowiek w nic niewierzyl to by byl slaby a tak wiara dodaje nam sily na codzien :tak::-) sadze ze kazda z nas wierzy w dobre jutro nie zaleznie od pogladow religijnych:unsure::hmm: ?!

MALINKA a Ty czym sie zajmujesz? jestes dietetyczka?

POZDRAWIAM SERDECZNIE :-):-):-)
 
Jolu całym sercem jestem z Toba i Amelką. Tak jak dziewczyny, jak pomysle sobie, że cos miałoby sie stać mojej Izie, to mam całe gardło ściśnięte!

dobrze będzie...

ja mam dziś wizytę rodziny, szwagierka zamiast pomóc to wybyła na całonocną imprezę i teraz udaje, że niby chce cos kupić, jakoś pomóc! Ale ja mam wszystko zrobione! Wczoraj potrzebowałam pomocy! a nie dziś, kiedy wszystko gotowe! Było pomóc nieco, a nie bawić się! U mnie w rodzinie, gdy ktoś ma gości to reszta stara domowników stara sie pomóc jak tylko może, a nie ucieka. A to jej rodzina przyjeżdża, nie moja! Ależ mnie wkurzyła!
 
Jolu na pewno wszystko się uda wszystkie trzymamy kciuki!!!! współczuje jedynie czekania, bo to chyba jest najgorsze.
Pewnie w Polsce musiałabyś czekać jeszcze dłużej.
Tsarina - szwagierkę zamknij w kuchni niech zmywa po gościach
Barmanko podobno mój maż był strasznie rozdarty i jego babcia tez mówiła ze mu po chrzcinach przejdzie,....moja teściowa mówiła ze owszem przeszło , na 3 dni:-D
Ja tez wierze w wiele rzeczy, po prostu pomaga mi to przetrwać złe chwile
 
jolu bardzo mi przykro z powodu Amelci, szczególnie że to przecież taka kruszynka, takie malenstwo (a już musi cierpieć). Jeśli jednak mogę Cię podbudować z medycznej strony, to przepuklina nawet z uwięzionym jajnikiem jest dla dobrych chirurgów bardzo prostą operacją :tak: I naprawdę nie możesz się przejmować, bo bedzię na 1000% dobrze :tak:
A propos takich okropnych sytuacji trafiłam kiedyś na mamy lutowe (szukając czegoś) i na temat strasznie chorego Julianka Ślędzę go od tamtej pory już przeszło 2 miesiące. Ile się spłakałam czytając tę historię to moje. Mama, gdy jej to opowiadałam, wstała z kanapy i poszła do sypialni (do śpiącej w łóżeczku Lilijki) i tam się wypłakała. Julianek ma nowotwór w okolicy pęcherza moczowego. A zaczęło się od braku apetytu, brzydkich kupek, potem nie robił siusiu, lakrze myśleli że to jakieś zatrucie, zorientowali się kiedy dziecko było już w stanie agonalnym a w jego zatkanym pęcherzu było 800 ml moczu !!! Jeszcze chwila i doszłoby do jego pęknięcia i wtedy koniec :-( Teraz dziecko ma któryś z kolei blok chemii, jest wycieńczone, ale mama trzyma się dzielnie. Ten nowotwór to bardzo rzadki i złośliwy neuroblastoma (o ile dobrze pamiętam). Tragedia. Najgorsze było to czytać, kiedy jeszcze nic nie było wiadomo, a mamaflavii (nick tej dziewczyny) nie będąc jeszcze świadomą że to coś gorszego niż brak apetytu codziennie przynosiła nowe wieści - że Julianek się nie uśmiecha, że nie chce jeść, pręży się, płacze, że nie siusia, czasami pisała że chyba już zdrowieje bo zjadł sporo mleczka... Wiadomość o raku spadła na forum jak grom. Nikt się tego nie spodziewał :sad:

Przepraszam, że wtrąciłam nie nasz wątek, ale jakoś tak mi się przypomniało. A sama nie mogę tego przeżyć. Jak straszne rzeczy mogą się wydarzyć tak nagle. Rodzi się dziecko, jest wszystko dobrze, zdrowe, 2 miesiące szczęścia i nagle taki cios :no:
 
monika, fakt nie jest to śmieszne :sorry2: ależ jaki byłby to pięęęękny szal :-D

kornasia, masz rację każda z nas wierzy w siłę Dnia Jutrzejszego :tak:

tsarina, oj ty to masz przeboje z tą szwagierką swoją :dry: AgA dobrze podpowiada, do kuchni z nią niech zmywa gary.
a propos - wyduśdałaś już kege piwa?? :-):-)

AgA, teściówka nie pomyślała bo mogła go kąpać w wodzie święconej :cool2: co dziennie nowe, zrestartowane dziecko :-)

a u nas pada wrrrrr, mam nadzieje że przejdzie jak będzie czas na spacerek.
no i synek dziś ma 3 miesiące :-D:-D
podobno dzieci zmieniają się po 3 miesiącu... znaczy się zachowanie się zmienia... pisałyście o tym wcześniej.... się zobaczy :cool2:
oooo i fajny prezent mu się trafił, bo właśnie wczoraj w końcy po wielkich poszukiwaniach, kupiliśmy mu matę do zabawy :-) więc żeby nie było że nic nie dostał :-p
 
moniqsan, poryczałam się :zawstydzona/y::zawstydzona/y: mam chęć wejść na lutówki i poczytać, ale chyba zrezygnuje... wystarczy mi to co ty napisałaś...
strasznie się wrażliwa zrobiłam, aż sama siebie nie poznaje. mąż czasem podśmiewa się ze mnie, drań jeden :dry: najgorzej mam jak jakiś film oglądam... nawet na komedii potrafię się popłakać..
kiedyś oglądałam jakiś kryminał, trójka kumpli trafiła do więzienia. jeden z nich, najmłodszy, najsłodszy z nich, trafił do celi gdzie współwięzień go zgwałcił (i potem gwałcił regularnie).... i co?? i ryczałam jak głupia, bo pomyślałam sobie - a co by było gdyby to był mój syn??????
takie tam głupawe myśli mam :confused2::confused2:
 
confi, biedna a co u ciebie za dołki co? coś się stało? czy też szara rzeczywistość dnia co dziennego? trzymaj się dzielnie kochana :****


raczej to drugie...Damian ostatnio marudny jakiś , jak tylko siadam do kompa to nawet jak sie czymś zajmuje to zaczyna płakać jakby mu przeszkadzało ze siedze na forum , dziś jest to samo więc znów nie popisze :((( czasem ma ochotę wysłac tego małego marude w kosmos ...grrrr

Tikanis .. śliczności. Zdolna masz mamę :tak:

Jolu trzymam kciuki za Amelkę i Ciebie bys była silna , wszystko bedzie dobrze :sorry2:

WISŁAK , mummy witajcie na forum :happy2:

moniqsan okropna historia...jak sobie pomyślę...tfu nie myśle. :confused2:

no i nie mam na nic więcej czasu...wybaczcie...:baffled::baffled::baffled:
 
reklama
moniqsan- to straszne:/// ja tez moze bym i sobie na lutowki weszla ale nie chce czytac takich historii bo mnie przerazaja..:dry: biedny julianek oby szybko wrocil do zdrowia

confi- dzieki batdzooo::happy2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry