Dobry wieczór Majóweczki:-)
Jeszcze nie nadrobiłam tych ponad 20-tu stron, jakie napisałyscie

, ale napiszę już teraz, bo potem pozapominam, co chiałam powiedziec;-).
JOLU,
oczywiście trzymamy kciuki z Szymonkiem za Amelkę i za całą Waszą rodzinkę

. Na pewno wszystko bedzie dobrze

- chociaż nerwów Tobie nie zazdroszczę - każda z nas by się denerwowałą:-(.
Aga k m ,
fajna jest Twoja Jagódka

- no, taka duuuża, ale masz rację , to nie ma znaczenia, czy waży 6 czy 10 kg

. Mój Szymonek też jest dość duży, w tej chwili nie wiem dokładnie ile waży ( do lekarza idziemy 05.11 - równe pół roczku

), ale ubranka zakładam mu 74-80!

No i gratuluje ząbka. Jak sobie teraz bidulko poradzisz z karmieniem?

Mam nadzieję, że Jaga nauczy się tak ssać, by Cię nie bolało
Ewka,
witaj w naszym gronie:-)
No i zapomniałam resztę, muszę doczytać jeszcze jakieś 10 stron

.
Aha, Brzyduli nie oglądam nałogowo, ale jak akurat leci i mogę oglądać, to z przyjemnością

Szymon budził się dziś w nocy z 15 razy

. A ja twardo wstawałam do niego i nie brałam go do nas do łóżka, bo nie chcę go przyzwyczajać do jeszcze częstszego jedzenia - jak śpi przy mnie to mam wrażenie, że cały czas je

. Nie wiem, czy to skuteczna metoda, za pół roku Wam powiem

.
Tak mi się gdzieś "o uszy obiło";-), że któraś z Was napisała, że chciałaby znowu mieć malutką dzidzię

- a tak na serio planuje któraś już rodzeństwo?
No i na koniec tego posta napiszę jeszcze, że podziwiam te Mamuski, które wróciły do pracy i te, które mają w domu więcej , niż jednego maluszka

- nie wiem, jak Wy radzicie sobie ze wszystkim.
To czytam dalej....;-)