reklama

Mamy majowe 2009

reklama
jeżu dziewczyny Wy to nie macie co w domach robić???:-)

moniqsan
ja mam podobnie, jak zaniosę Kasię do babci (mieszkamy w jednym domu z teściami) to później jak do mnie wraca to nic tylko rączki:no:

confi
ja to już kiedyś pisałam, że leżaczek jest jak do tej pory moim najlepszym zakupem dla małej...dzięki temu tak jak u Ciebie Kasia ze mną siedzi w kuchni a nawet w łazience:-)
 
mamamatysia, Confi- dzięki dziewczyny za odpowiedz, troche uspokojona jestem.
Do lekarza dopiero w nastepnym tygodniu mogę iść, mam tylko nadzieje że tio nie zapalenie.

ja to już kiedyś pisałam, że leżaczek jest jak do tej pory moim najlepszym zakupem dla małej...dzięki temu tak jak u Ciebie Kasia ze mną siedzi w kuchni a nawet w łazience:-)

Dla mnie też, tylko ze mały juz powoli z niego wyrasta. Głupia byłam bo zamiast kupić taki na płozach do 18 kg, to ja kupiłam do 9 kg. Niby mały nie waży jeszcze tyle, ale tyłek już mu sie zsuwa.
 
Trochę mnie Confi uspokoiłaś, mam nadzieję , ze to właśnie to i z czasem mu przejdzie.
Wiesz, jak byłam u tego lekarza, to powiedział, ze na nastepnym razem go osłucha(mały był zaziębiony) i da skierowanie do laryngologa jakby co., zeby sprawdzić czy jakieś zapalenia nie ma.
Kurcze, wystraszyła się nie na żarty. Mały już jest zdrowy i chciałam z nim iśc, a tu lekarza nie ma.
Boję się, ze jak to jest faktycznie jakieś zapalenie, to już sporo przenoszone.

nie martw się...gdyby na tym tle miałyby być jakies zapalenia do lekarz na pewno by o tym wiedział i zareagowałby wcześniej. Mi pediatra tłumaczyła te zjawiska po prostu niedojrzałymi narządami...czyli tak jak przez niedojrzały przewód pokarmowy dziecko ulewa tak przez niedojrzały przełyk czy krtań moze pocharkiwać...i nie ma w tym nic zdrożnego. Pamiętam jak leżałam juz po porodzie na dużej sali z czterema innymi dziewczynami i jednej dziewczyny syn tak strasznie charczał ze ja myslałam ze on się dusi, ona z resztą też. Na obchodzie pediatrycznym lekarz powiedział ze nie ma żadnych powodów do niepokoju i że dzieci tak maja...no cóż ;-)
Nie przejmuj się na zapas :tak:

Dodam tylko ,że Damian najcześciej charczy jak głowkę ma skierowaną dłuzszy czas w dól, czyli na przykład na leżaczku, gdzie lezy w pozycji lekkiej kołyski, lub jak trzymam go na kolanach
 
Kurcze...ja tez jeszcze w pizamce....goooora prasowania obok czeka....a jeszcze musze sie ogarnac...poleciec na jakies zakupki......ugotowac dziewczynkom obiadki.....bo juz pusto w zamrazalnikiu...no i dla nas chili con carne......

a no i zrobic deserki dla dziewczyn bo wczoraj kupilam jabluszka, banany i suszone morelki ...wszystko ekologiczne...jestem taka zadowolona bo po raz pierwszy udalo mi sie dostac bananki.....

Dobra lece...zajze pozniej ..milego dnia.....
 
11 na zegarze a ja dalej nie ubrana, gary w zlewie, odkurzacz w szafie .

:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D
Monika teraz ja chichoczę przez ciebie jak głupia. :-D:-D:-D:-D:-D:-D

u mnie co prawda dopiero 10:20, ale siedzę sobie w piżamie, włosy w totalnym nieładzie, ale pochwalę się że zęby umyłam. :-p
Wstałam 7:50 wyprawiłam Mikolaja do szkoły, przebrałam , nakarmiłam i pobawiłam się z Mają, która grzecznie zasnęła o 9:10. :tak::tak::tak::-):-)
i kopnęłam w tyłek M. żeby wstał i zaprowadził Mikołaja do szkoły. wyobraźcie sobie że był bardzo niezadowolny. :dry::dry::dry:

A teraz siedze i klikam.:-)
 
Confi- mój z powodu tej sapki mial 3 razy robione "parówki" w szpitalu. Nawet dokładnie nie wiem na czym to polega(domyślam sie tylko), zabierano mi go i wracał strasznie zmęczony i podpuchnięty na buziaku.Jednak nic to nie pomogło.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry