reklama

Mamy majowe 2009

reklama
Damian tez tak czasem charczy, ja pytałam o to pediatry i ona powiedziała ze lekko wiotką krtań ma wiele dzieci i nie potrafią jeszcze odksztuszać wydzielin, ale mówiła ze jeśli dziecko mimo charczenia łatwo oddycha to nie ma powodu do niepokoju, podobno mija nawet do 6-7 miesięcy
Trochę mnie Confi uspokoiłaś, mam nadzieję , ze to właśnie to i z czasem mu przejdzie.
Wiesz, jak byłam u tego lekarza, to powiedział, ze na nastepnym razem go osłucha(mały był zaziębiony) i da skierowanie do laryngologa jakby co., zeby sprawdzić czy jakieś zapalenia nie ma.
Kurcze, wystraszyła się nie na żarty. Mały już jest zdrowy i chciałam z nim iśc, a tu lekarza nie ma.
Boję się, ze jak to jest faktycznie jakieś zapalenie, to już sporo przenoszone.
 
Dzień dobry Majóewczki,
my niestety nie miałyśmy lepszej nocki niż zwykle, 6 pobudek...

Oczywiście składamy życzonka dla Julci z okazji 5 miesięcy, no i półroczniakom: Szymonkowi, Mai i Hani - rośnijcie zdrowo w ciszy :-)

Dziewczyny dziękuję Wam bardzo bardzo za wszystkie rady dotyczące wagi Gabuni.
Co do postawy naszej pediatry - twierdzi, że nie ma się czym przejmować, tym bardziej, że ona zawsze tak miała... Najważniejsze, że systematycznie coś t am przybiera i nie traci na wadze. Nie powiedziała, że mam małą odstawić, sama się nad tym zastanawiam...
Ale dzięki Wam już wiem, że tego nie zrobię... W nocy obudziłam się, spojrzałam na Gabę i płakać mi się zachciało... Spała głaszcząc cycusia rączką.... Normalnie widok nie do opisania!!!

Bohaciefko droga, oj znam to, znam.... Też miewam gorsze dni i zdarza mi się nawrzeszczeć na Andrzejka. Jestem pewna, że każda mama czasem jest zmęczona i robi coś, czego później żałuje.

ankzoc polecam łóżeczko turystyczne zamiast kojca - będzie 2 w 1 :-)

moniqsan ja tak mam od 2 miesięcy, a do tego nocki zarwane.....
 
JOLA jesteś, to pomóż. Ile mięska dodac do zupki-np. w łyzkach.


Moniko ..wiesz to zalezy od porcji jaka gotujesz ale jesli jest to taka tandardowa porcja tzn....2-3 obiadki z niej wychodza to po ugotowaniu....poszarp miesko troszke i powiedzmy ze wieksze pol szklanki takiego mieska

a jesli chodzi o surowe to jak masz np. mala piers to ja daje cala a jak wieksza to takie wieksze pol......
 
U Miłoszka w czasie płaczu nie zaobserowowałam charczenia, ani żeby go podduszało z powodu tej nieszczęsnej sapki.
Kurcze u nas pojawia się niewiadomo skąd i przechodzi też nie wiadomo dlaczego.
Jak byłam ostatnio u lekarza, to kazał przyjsc nastepnym razem jak będzie zdrowy, mały wtedy był lekko podziębiony.Powiedział, ze do laryngologa w razie czego da skierowanie.
Weż skierowanie da własnego spokoju. nam właśnie laryngolog dała skierowanie.

Wiotkość krtani (inaczej laryngomalacja) polega na nadmiernej wiotkości rusztowania chrząstek krtani, co jest wynikiem niedojrzałości mięśni i nerwów.Wiotkość krtani objawia się wyraźnym świstem występującym w czasie wdechu. Najczęściej świst jest słyszalny podczas snu dziecka. Może pojawić się zaraz po urodzeniu lub w ciągu pierwszych tygodni życia. Zależy od ułożenia dziecka i - co jest najbardziej charakterystyczne - świst występujący przy leżeniu dziecka na plecach znika po położeniu na brzuchu. Świst krtaniowy nie zagraża życiu dziecka, ale może nasilać się w czasie infekcji w obrębie krtani.

Podobno ma minąć do 1,5 roku. Jest to uciążliwa przypadłość bo Filip przy silniejszym wietrze zapowietrza się Czasami w nocy się przydusza:-(
Trzeba kontrolować dziecko co miesiąc u laryngologa i bacznie obserwować zwłaszcza przy przeziębieniu. Operuje się w bardzo nielicznych przypadkach gdy do 2 roku życia wiotkość nie mija(tzw.wrodzona wiotkość krtani).
 
Bozesz...dziewczyny jak ja Wam wspolczuje tych nocy....u nie dziewczyny na szczescie (tfu...tfu) spia ladnie....tzn od paru tygodni maja jeden i ten sam schemat...
zasypiaja o 19stej i spia do 7 rano.....pewnie by nawet nie jadly ale przez to ze dziewczyny nie chca pic mleka to staramy sie z mezem je podkarmic gdzies tak o polnocy.....czasami wypija ze 20- 40ml......
A tak ze wstrawaniem to musze wstac i np. podac smoczek bo sie zaczynaja wiercic....a wiecie ich jest dwie wiec jak jedna zacznie plakac..to druga zaraz za nia....dlatego staram sie niedopuscic do placzu w nocy i jak narazie skutecznie mi sie to udaje.....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry