hej dziewczyny, spalam prawie cale popoludnie. Taks ie dobrze czulam, ze wstalam i obiad zrobilam. Moje corki wydzieraja sie na mnie jak na wariatke i pod grozba zabrania laptopa skazaly mnie na lezenie. jeszcze tylko jutro i koniec

uffff
Jutro rano dzwonie po wyniki
Ewela, ja takze mieszkam w UK, w Londynie. Oprocz szpitala i GP mam lekarza ginekologa w polskiej klinice, oczywiscie odplatnie. Ale nie zal mi kasy bo tu chodzi o moje malenstwo. Rzeczywiscie opieka jest glownie poloznych. Ale po zabiegu amniopunkcji zle sie czulam i mialam skurcze, zadzwonilam do szpitala, a od razu przyslali do mnie polozna z lekami. To nie jest Polska, owszem, ale moim zdaniem nie jest tak tragicznie. Choc jesli masz problemy to moze powinnas isc prywatnie do gina bo rzeczywiscie czekac na krwawienie to troche przesada.
A co do pracy... Jesli zle sie czujesz mozesz isc na zwolnienie. Ja zawiesilam swoja firme bo mam (mialam


) ciaze wysokiego ryzyka. Mimo to od 11 tygodnia przed urodzeniem przejde na 100% maciezynskie bo place podatki od 6 lat. Z tego co wiem to nie musisz pracowac jesli wypracowalas w tym kraju pelne 2 lata. Ale moge sie mylic gdyz wszystko sprawdzalam pod kontem swojego biznesu.
Nie mniej trzymam kciuki kochana zby bylo dobrze. Jesli jestes z Londynu to napisz do mnie, podam Ci swoj numer telefonu i pogadamy.
Madziu jutro w poludnie masz badania????