reklama

Mamy majowe 2009

reklama
Gratulacje dla Krzysia!!!
Niezła jesteś.
Mnie niestety dopadł leń pod tym względem. Daję gotowe owocowe mleczno-ryżowe kaszki i dodaję jakieś owocki ze słoiczka :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: Chyba dlatego że nie ruszyłam od porodu laktatora (nie był mi potrzebny) i jakoś nie wyobrażałam sobie zaczynać przygody z pompą dopiero teraz. Poza tym podobno kaszki nie wychodzą na gęsto (to normalalne, enzymy płynów fizjologicznych je rozrzedzają, tak samo jak ślina, ja zawsze uważam żeby nie przenieść Lilijki ślinki do miseczki). No i tym sposobem korzystam z gotowców :sorry:


A ja dawałam dziś Liliance kaszkę około 18:45. Jakoś dziwnie jadła i strasznie długo. Siedziała u taty na kolankach. Po jakimś czasie zaczę ła kłaść policzek na barku i wszystko jej za każdym razem wylatywało :eek: Po chwili okazało się że ona zasypia:shocked2::shocked2::shocked2: O 19:20 karmiłam ją już w śpiochach (bez kąpieli) cysiem. O 19:30 zasnęła :eek: Robię takie miny, bo ona zwykle zasypiała najwcześniej w okolicach 21 :szok: Chyba dał się jej we znaki wcześnie rozpoczęty dzień (przed 8). Bo tak to wylegujemy się w łóżku do 10-11 :sorry:

Ja nie mam wyjscia Krzysio ma skaze:-( wiec nie moge mu podac mleczno ryzowej:no:
A odciagam recznie bo nie mam sprzetu i nie mam zamiaru kupowac zreszta bede mu robila kleiki na wodzie,bo po pierwsze ma niezla wage(9400g),a po drugie nie mam zamiaru sie uzerac z odciaganiem pokarmu,tylko tak ze 2,3 razy mu zrobie z mleczkiem z cycka zeby mu smakowalo i zeby nauczyl sie jesc:tak::-D
Jesli chodzi o gestosc kaszki to na poczatku jest normalnie gesta a pozniej rzednie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry