reklama

Mamy majowe 2009

na pewno spokój.
Wiem że jak byśmy byli w Polsce, to byłby sajgon, bo wszyscy by nas chcieli rozerwać i mieć dla siebie ze względu na Maję!!!! I w sumie to niby fajnie ale mi by zabrakło takiej chwili dla naszej czwórki. A taki spokój to i odpocznie człowiek, nacieszymy się sobą. no.
Tak szczerze to ja bym tak troszkę chciała... jak pomyślę o tym objeżdzaniu w święta to mi się odechciewa... Wigilia ze wszystkimi mi się podoba, ale potem w święta chętnie nic bym nie robiła:tak: Leżała i TV oglądała:tak:
 
reklama
sorki moje kochane dziewczynki ale zaraz was nadrobie i przeczytam te 18 stronek...;-)

ale jestem dzis wsciekla:wściekła/y:
moj chorobliwie zazdrosny M znow cos mi wmawial:wściekła/y:
jakts kolega podpisal mi fotke na NK a moj Danio oczywiscie chore aluzje do mnie ze kto to? i takie tam *******y!!!!!!!!!!!!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
az doprowadzila do tego ze skasowalam NK i juz bedzie luzik:wściekła/y::no::no::no:
mam go doscccccccccc!!!!!!!!!!!!!!!1
i jego glupiej zazdrosci:no::no::no:


troche sie wygadalam i mi lepiej...:sorry:
to jak by tego bylo malo to rano jak bylismy na zakupach swiatecznych... dzwonila moja siorka a ja madra glowa schowalam telefon do kieszeni tylniej i usiadlam na metalowa czesc od torebki i pekl mi wyswietlacz w telefonie i sie rozlal...:crazy: ku..a to juz 3 telefon ja to mam szczescie jak nic:crazy:

ale dzien jak nic:-(:-(:-(oszalec idzie:rofl2:
 
no to fakt święta pełną parą :rofl2:


ej no,:-D:-D:laugh2::laugh2::laugh2:
ale jaka góra prezentów na strychu leży. :laugh2::laugh2::-D:-D

o co do prezentów, to w zeszły roku zrobiliśmy tak. Mikołaj oczywiście pytał kiedy przyjdzie św. Mikołaj i kiedy będą prezenty, no to powiedzieliśmy żeby wyglądał przez okno, to może zobaczy. to stał na straży, oderwać go nie można byłó. W odpowiednim momencie M, wymknął się na dwór i zadzwonił dzwonkiem do drzwi. MIkołaj podskoczył, wrzasną "to mikołaj!!!" i poleciał do drzwi, a wtym czasie M. przez drzwi tarasu wrzucił pod choinkę prezenty.
Przed drzwiami Mikołaj oczywiście nikogo nie znalazł. I wtedy ktoś krzykną przed oknem "to Mikolaj!!" Mikołaj (maly) był tak zaaferowany że wleciał do pokoju, przykleił nos do szyby i siedzial i patrzył dobre 3-4 minuty!! iw iecie co, z wrażenie wogóle prezentów nie zauważył!!!:laugh2::laugh2::laugh2::-D:-D:-D
 
ej no,:-D:-D:laugh2::laugh2::laugh2:
ale jaka góra prezentów na strychu leży. :laugh2::laugh2::-D:-D

o co do prezentów, to w zeszły roku zrobiliśmy tak. Mikołaj oczywiście pytał kiedy przyjdzie św. Mikołaj i kiedy będą prezenty, no to powiedzieliśmy żeby wyglądał przez okno, to może zobaczy. to stał na straży, oderwać go nie można byłó. W odpowiednim momencie M, wymknął się na dwór i zadzwonił dzwonkiem do drzwi. MIkołaj podskoczył, wrzasną "to mikołaj!!!" i poleciał do drzwi, a wtym czasie M. przez drzwi tarasu wrzucił pod choinkę prezenty.
Przed drzwiami Mikołaj oczywiście nikogo nie znalazł. I wtedy ktoś krzykną przed oknem "to Mikolaj!!" Mikołaj (maly) był tak zaaferowany że wleciał do pokoju, przykleił nos do szyby i siedzial i patrzył dobre 3-4 minuty!! iw iecie co, z wrażenie wogóle prezentów nie zauważył!!!:laugh2::laugh2::laugh2::-D:-D:-D
To mi się przypomniało jak byłam mała i rodzice kazali nam patrzec przez okno na pierwszą gwiazdkę i potem jakimś cudem prezęty znalazły się pod choinką do tej pory nie wiem jak bo okno było przy choince fajne takie wspomnienia
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry