reklama

Mamy majowe 2009

reklama
juz tu siedzisz:-D:-D:-D
Natasha juz spi? bo moja zasnela wlasnie....:-)
Śpi, śpi... mieliśmy dziś zwiariowany dzień... przeprowadzaliśmy się i nie skończyliśmy:no: kurcze ile tu rzeczy się nazbierało! wcześniej jeszcze pojechaliśmy do sklepu zrobić konkretne zakupy, bo nie mieliśmy tam nic... wiadomo jak się kilka miesięcy tam nie mieszkało to w lodówce było tylko światło... a wiadomo ile ludzi w marketach:szok: na, ale nie było innego wyjścia... zakupy robiliśmy chyba ze 2 godziny! jeszcze poszłam do smyka zwrócić kamizelkę, którą kupiłam ponad 2 miesiące temu... taka ładna była! z takiego futerka... ale wpierw była za duża i leżała w szafie, a jak w końcu postanowiłam ją ubarać to Natasza po minucie miała ręce z tego futerka:szok: od razu jej ją zdejmowałam i postanowiłam zawalczyć o możliwość zwrotu. no i się udało. w końcu kosztowała prawie 50zł. po zakupach pakowanie i przewożenie rzeczy! i w końcu okazało się że jest już po19.00... no i zostaliśmy jeszcze na noc u teściów... Młoda była już marudna, a trzeba by było ją ubierać, wieźć... bez sensu... no i zostaliśmy... zresztą jeszcze wszytstkiego nie przewieźliśmy:no: jutro rano dokończymy:tak:
 
Śpi, śpi... mieliśmy dziś zwiariowany dzień... przeprowadzaliśmy się i nie skończyliśmy:no: kurcze ile tu rzeczy się nazbierało! wcześniej jeszcze pojechaliśmy do sklepu zrobić konkretne zakupy, bo nie mieliśmy tam nic... wiadomo jak się kilka miesięcy tam nie mieszkało to w lodówce było tylko światło... a wiadomo ile ludzi w marketach:szok: na, ale nie było innego wyjścia... zakupy robiliśmy chyba ze 2 godziny! jeszcze poszłam do smyka zwrócić kamizelkę, którą kupiłam ponad 2 miesiące temu... taka ładna była! z takiego futerka... ale wpierw była za duża i leżała w szafie, a jak w końcu postanowiłam ją ubarać to Natasza po minucie miała ręce z tego futerka:szok: od razu jej ją zdejmowałam i postanowiłam zawalczyć o możliwość zwrotu. no i się udało. w końcu kosztowała prawie 50zł. po zakupach pakowanie i przewożenie rzeczy! i w końcu okazało się że jest już po19.00... no i zostaliśmy jeszcze na noc u teściów... Młoda była już marudna, a trzeba by było ją ubierać, wieźć... bez sensu... no i zostaliśmy... zresztą jeszcze wszytstkiego nie przewieźliśmy:no: jutro rano dokończymy:tak:
no to czad!!!:no: i jeszcze jutro cie to czeka:confused2:
a mnie od wczoraj bola dziasla... bo rosna mi osemki... bylam u dentysty i powiedziala mi ze ona narazie nic z tym nie zrobi ze same pekna i wyjda...
a dziasla tak strasznie mnie bola ze szok:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry