Dobry wieczor...:-):-)
m&m's....wiesz co ..mi na same slowo tesciowa to sie krew gotuje a jak jeszcze przeczytalam o tym co Twoja zrobila to tylko sie utwierdzilam w mojej opini ze tesciowe to najgorsze babole...

Przynajmniej moja taka jest...
A wogole jakim prawem ona otworzyla nie swoja korespondencje....

A ze zwierzetam to juz meega przesada...Jeszcze do tego dojdzie ze pod czas waszej ceremoni slubnej w takt marszu bedzie wyl pies i mialczyl kot...


..Bo kto wie moze ona wcale nie planuje zostawiac zwierzat w pensjonacie tylko brac je ze soba???



Trzymaj sie kochana i nie daj zepsuc sobie Twojego wymarzonego dnia...
Ankzoc...oj wspolczuje bolu.....wiesz tak jak Marta Ci pisala o swoim bolu ja wlasnie od kilku dni mam taki pulsujacy i w jednym miejscu umiejscowiony...I az czasmi to sie boje zeby nie bylo to cos powaznego..


Trzymaj sie...
No i juz nie pamietam co mialam napisac...
Strasznie sie wkurzylam i nie odzywam sie do mojego P....Dzis przyszedl wyciag z kart debetowej i patrze a tam debet do zaplacenia...Pokazalam mu to jak wrocil z pracy a on na to ze no tak...ze tam jakies problemy byly . Dokladnie wiedzialam ze problemy byly ale z inna karta i my tej nie uzywamy a on na to ze uzyl jej w Polsce...I tyle..nic wiecej nie chce mi powiedziec .
No i jestem tak rozwcieczona bo ja glupia nie aktywowalam swojej kart i nie mam dostepu do naszych kont....Ale skonczy sie to , musze zadzwonic do banko i aktywowac moje karty i dostep online...


Aaaa no i wogole nie wiem co mam o tym myslec...
A jeszcze do tego u nas obo byl straszny pozar..spalil sie cay dom i jakos tez to mnie przybilo....
