• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy majowe 2009

reklama
ale ja grubasna bylam od zawsze....od dzieciaka

a kiedys schudlambardzo duzo ,jeszcze w podstawowce do swoich pierwszysch" dzinsow"

jak wyjechalam 10 lat temu do niemiec,na poczatku siedzenie w domku ,podjadanie ,potem ciaza,druga i sie nazbieralo.
w miedzy czasie oczywiscie diety ...
 
Kasica myślałam dzisiaj o Tobie. Przeważnie jesteś rano a dzisiaj zonk.

Miło;-), ale ciśnienie skacze i mam dość dziś spałam do 12: 30 - z przerwą. M pracuje zdalnie z domu a ja męczę się z okiem, humorem i wogóle...

U nas pada śnieg :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Do tego M ma jutro imieniny i z jego kuzynem planujemy imprezę niespodziankę, w pracy mają zrobić zrzutkę, wciągu dnia podrzucić zakupy i zwalić się do nas do domu za nim wróci M aby miał dużą niespodziewajke
 
Ostatnia edycja:
a ja zaczęłam tyć od pierwszej ciąży i teraz ciągle męczę się z dodatkowymi kg.Jeszcze tyle co w tą zimę nie ważyłam.Niby schudłam od styczna z 83 do 72 ale jeszcze mi smalcu zostało . Muszę jeszcze schudnąć z 15 kg i wtedy będę wyglądać tak jak powinnam.Jakoś mi motywacji braknie.Podejrzewam,że jakbym pracowała to bym się tak nie zapuściła:baffled:


Kasica to się M zdziwi!!!
 
Ostatnia edycja:
hejka ja tylko na chwilkę :zawstydzona/y:

W imieniu Marcelka dziękuje wszystkim za życzenia, mua :***

ja mam teraz troszkę crazy czas :shocked2: pomagam koleżance która straciła prace :-( no i wiadomo rzeczy związane z forum ;-):tak:

do sklikania :-)
 
dziewczynki, kochane jesteście!!!!

ankzoc, mnie od kilku dni głowa boli wieczorami. Ale tak pulsuje jakby mi miało ją rozsadzić i słyszę to pulsowanie i doprowadza mnie to do szłału!! okropność. Więc przykro mi że cię tak męczy cholerstwo.


U nas też pogoda bosska. Nie wyobrażam sobie co czujecie jak jeszcze pada śnieg - Marzenko - trzymaj się, słoneczka życzę.

Jolu, pisz częściej.

mam nadzieję wieczorem napisać więcej.

Moja sis pojechała. poryczałam się.

A z teściową sprawa wyglada tak: dwie rzeczy.
pierwsza zaproszenia. robiliśmy zaproszenia w polsce. i firma nie chciała nam ich wysłać prosto do UK, więc musieliśmy podać kogoś w pl, kto by nam to potem przesłał do nas. Moja sis była tu u nas więc podaliśmy teściową.
A ona jak już to odebrała to zamiast to do nas od razu przesłać. To rozpakowala pooglądała sobie, zapytała dlaczego nie ma zaproszeń dla tych i innych. i chciała rozdawać. A mnie to wkurzyło bo jakoś tak miałam w środku, że chciałam pierwsza je zobaczyć, dotknąc, przeczytać. nie wiem czy wiecie o co mi chodzi. i my chcieliśmy je porozsyłać do gości. A ona mi jakoś tak się w to wpi.... i jakoś mi się przykro zrobiło. może uzacie że to głupie, ale sami za to płacimy, sami organizujemy i chciałam mieć je pierwsza. a ona jeszcze je porozdawała. no i szlag mnie trafił. i przykro mi się zrobiło.
ech, chyba jej brakuje że nie ma wpływu na cała organizację, albo nie wiem co.

a druga sprawa. to my chcieliśmy i tak zaplanowaliśmy i zorganizowaliśmy że wszyscy goście - znaczy wszyscy nasi najbliźsi i my, bylibyśmy wszyscy razem przez 3-4 dni w jednym hotelu, razem.
Ponieważ teściowa ma psa i kupiła sobie miesiąc temu kota, mówiła że jej znajomi zajmą się zwierzętami.
A teraz wyobraźcie sobie, że zarezerwowała sobie inny hotel!! w juracie gdzie można przywozić zwierzęta, bo ona musi zabrać ze sobą psa i kota!!! no wkurzyłam się. i to nie o to chodzi że ona nie ma z kim tych zwierząt zostawić. ech... pięknie.
 
m&m's masz prawo być wściekła,ja bym była.... otworzyć czyją przesyłkę a jakim prawem i porozdawać zaproszenia za Was to już bezczelność:wściekła/y:i z tym hotelem też nie postąpiła nie fer:-(:confused:musicie to wyjaśnić jak najszybciej... Pies ,kot ważniejsi niż syn i jego przyszła żona
 
Martuś to że rozpakowała to dobrze bo trzeba sprawdzić czy wszystko ok.Reszta ją nie powinna obchodzić- kto ,kogo bo to wasza sprawa .Rozdanie zaproszeń to już przegięcie po całości. Wścibska baba.Co ona sobie myślała,że robi wam przysługę?

Mam pytanie-co ona zrobi ze zwierzętami podczas ślubu i przyjęcia?Zostawi je w hotelu czy i one zaszczycą swoją obecnością. Dopytaj się jej bo może je ze sobą przytarga.
No cóż, nie rozumiem takich ludzi i po przeczytaniu Twojego posta zagotowałam się ze złości.
 
reklama
m&m's masz prawo być wściekła,ja bym była.... otworzyć czyją przesyłkę a jakim prawem i porozdawać zaproszenia za Was to już bezczelność:wściekła/y:i z tym hotelem też nie postąpiła nie fer:-(:confused:musicie to wyjaśnić jak najszybciej... Pies ,kot ważniejsi niż syn i jego przyszła żona

Martuś to że rozpakowała to dobrze bo trzeba sprawdzić czy wszystko ok.Reszta ją nie powinna obchodzić- kto ,kogo bo to wasza sprawa .Rozdanie zaproszeń to już przegięcie po całości. Wścibska baba.Co ona sobie myślała,że robi wam przysługę?

Mam pytanie-co ona zrobi ze zwierzętami podczas ślubu i przyjęcia?Zostawi je w hotelu czy i one zaszczycą swoją obecnością. Dopytaj się jej bo może je ze sobą przytarga.
No cóż, nie rozumiem takich ludzi i po przeczytaniu Twojego posta zagotowałam się ze złości.

net mi zabrali :-( jutro M do nich idzie ale tyle czasu bez was no się zapłacze

m&m's-ik współczuje teściowej też by mnie szlak trafił

No właśnie. W głowie jej się poprzewracało kompletnie!!! ja nie wiem dlaczego ona to robi!!!!
bo te 4 dni, mamy zaplanowane różne atrakcje, a to spa, a to wycieczka na cały dzień motorówkami do trójmiasta, a to coś tam innego, i ja się pytam, co.. zwierzęta będa cały dzień siedzieć same w jakimś pensjonacie? czy może ona nie będzie brać udziału w atrakcjach i siedzieć z rodziną, jakby nie było własnym synem i wnukami, tylko będzie się opiekować zwierzętami? no jakoś tego nie rozumiem!!!:confused::confused::confused::confused::confused:

Bosze jak mnie to wkurzyło!!! tak jak napisała Kasia, najwyraźniej pies i kot ważniejsze niż rodzina.:baffled::baffled::baffled::cool::cool::cool:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry