aga_k_m
maj '09 - Jagódkowa mama
no właśnie... mi też się zapomniało - sorry...
Iza, Tsarina - wielkie gratulacje za wykonanie pierwszych samodzielnych kroczków!!!
pomysł z psem super! ja też mam psa... tylko mało inteligentnego - zamiast sprowokować Jagę do pokonania szybszych kroczków... to ten czołga się przy niej.
Poza tym - tak jak Wam pisałam wcześniej - moja jaga będzie pewnie jednym z ostatnich dzieci, które zaczną chodzić. Moje dziecko to "boi-pupa", i wszelkie ruchy są dość "obmyślane" - co by się nie zmęczyć, i nie uderzyć..
Mamo Niki - piękne mebelki...ale mi i tak najbardziej się podoba Nicol na nocniku, hehe


Roxy - toż Ci diablik z tej Twojej córy.. Ale przynajmniej piłek już jej nie musisz kupować


martalis - kurcze... z tymi księżami już tak jest... I bądź tu wzorowym katolikiem, ehhh
Powiem Ci, ze ja z Młodą do tej pory byłam 3 razy w kościele: 2 razy na ślubie, i raz - chrzciny. Po 1 - nie mam jak z wozkiem wjechać (bo jakiś dureń wymyślił spory podjazd po kątem 45-50 stopni, a obok żwir), no i ryk w kościele też robi swoje...

Iza, Tsarina - wielkie gratulacje za wykonanie pierwszych samodzielnych kroczków!!!
pomysł z psem super! ja też mam psa... tylko mało inteligentnego - zamiast sprowokować Jagę do pokonania szybszych kroczków... to ten czołga się przy niej.
Poza tym - tak jak Wam pisałam wcześniej - moja jaga będzie pewnie jednym z ostatnich dzieci, które zaczną chodzić. Moje dziecko to "boi-pupa", i wszelkie ruchy są dość "obmyślane" - co by się nie zmęczyć, i nie uderzyć..
Mamo Niki - piękne mebelki...ale mi i tak najbardziej się podoba Nicol na nocniku, hehe



Roxy - toż Ci diablik z tej Twojej córy.. Ale przynajmniej piłek już jej nie musisz kupować



martalis - kurcze... z tymi księżami już tak jest... I bądź tu wzorowym katolikiem, ehhh

Powiem Ci, ze ja z Młodą do tej pory byłam 3 razy w kościele: 2 razy na ślubie, i raz - chrzciny. Po 1 - nie mam jak z wozkiem wjechać (bo jakiś dureń wymyślił spory podjazd po kątem 45-50 stopni, a obok żwir), no i ryk w kościele też robi swoje...

;-):-)
ile razy już padła i się uderzyła,w skarpetkach to wogóle jest bez szans
.