reklama

Mamy majowe 2009

reklama
Aga,
tak, wiem, że nieważne, czy drugi synek, czy córcia:-)
Ale jestem ciekawa:-D
Szymonka już nie karmię piersią, od 3 miesięcy. nawet nie było problemu ( tzn. Szymonek nie miał, ja trochę tak:sorry:)
Oczywiście nie noszę go, to znaczy staram się. Wszędzie chodzimy za paluszek;-), a biorę go jedynie na kolana, to wtedy trochę go dźwigam, ale nie jest to takie obciążenie, jakbym go brała na ręce na stojąco. Sama już nie wkładam go do fotelika do karmienia. Mój M. jest bardzo często w domu, więc mi bardzo pomaga.
Ładne zdjęcie Jagódki:-) I cieszę się, że mogliście się pobawić:-D

Martalis,
fajnie, że masz już imprezę urodzinową za sobą:sorry: no i że wszystko się udało. Brak mi słow na to, co powiedział ksiądz.:-(

Iza i Tsarina, gratulacje z okazji pierwszych kroczków:tak:

Confi,
przeprowadzałam się 11 razy, więc rozumiem Cię doskonale:tak:
A co do jedzenia, to nie wiem, jak jest z Damiankiem, ale u nas jest tak, że Szymonek w pewnym momencie , po 2-3 łyżkach przestaje chcieć jeść i wtedy daję mu coś do ręki ( obojętnie, łyżkę, czy jakąś chochlę z szuflady:-D) i wtedy , jak ma coś w rękach i jest zajęty, to je dalej bez problemu. Ostatnio spodobało mu się, jak daję mu małą łyżeczkę, którą on mnie karmi:tak: i ja go mogę karmić bez problemu. A tak można by było pomyśleć, że już nie chce jeść albo mu nie smakuje.
Szymon nie ma wielkiego apetytu i nieraz muszę się namęczyć, żeby go nakarmić, ale nie jest chuderlakiem:happy:
Czy ta przeprowadzka to do tego domku, o którym kiedyś pisałaś?

Barmanko,
powodzenia;-):-D:rofl2:
 
Malgoss - wiem, wiem... ciekawość musi być zaspokojona. No i tak po cichu dopinguję "Izabeli" ;-):-).

Moniko - pozbieraj się po tym wrażeniu, bo ... jutro dzwonię:-D:-D:-D

Tsarino - cześć koteczku...;-):-D:-D:-D Ciebie też uprzedzam, że za niecały miesiąc dziewczyna brata M rodzi, a to się wiąże z nalotem na Kraków;-):-D:-D:-D (do 3 razy sztuka... a ta sztuka tym razem jest bardzo pewna!!! Katowice - Wy też się szykujta ;-):tak::-D)
 
gdzie jesteście?

Czy ktoś nas podczytuje? Jeśli tak niech da znać. Emeryki już poszły spać i nie ma z kim pisać


Aga, nie ma takiego numeru , nie ma takiego numeru, nie ma takiego numeru.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja też żałuję że nic wcześniej nie wiedziałam o Waszym wypadzie :-(bo bum się z chęcią wybrała,ale Wy konspirantki nic się nie pochwaliły no trudno do następnego:tak:.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry