reklama

Mamy majowe 2009

Wszystkiego co najlepsze dla Filipka, Kamilka, Gabrysi, Nicoli, Kasiuni, Szymonka, Majuni i Filipka. By ten drugi rok był równie dobry, a nawet lepszy od tego, który właśnie ukończyliście. Zyczę Wam dużo prezentów i radości.Buziaki od cioci Eweliny i Julka.
 
reklama
Witajcie

Filipku i Kasiu - Wszystkiego najlepszego dla Was z okazji ukończenia pełnego roczku!!!!

Życzę Wam aby wszystko układało się po Waszej myśli, aby Filipek nadal się tak wzorowo rozwijał, oby zdrówko zawsze dopisywało, no i żeby Wiktoria nadal była tak pomocna w opiece nad braciszkiem.
Buziaki od NAS :*****************************

* mam nadzieję, że Filipek otrzymał rano porcje buziaków od Cioci Agi :biggrin2::biggrin2::biggrin2:?


10z1s3b.jpg


1570wua.gif
 
Co tu tak cicho?
U nas okropna pogoda ,wieje i pada deszcz.Chatka posprzątana,obiad gotowy,dziecię śpi a mi się nudzi.

Aga ,Ty gaduło znowu wisiałaś na telefonie:-D
 
Aga ,Ty gaduło znowu wisiałaś na telefonie:-D

hahaha - dokładnie.... aż się rozładował....:-D:-D:-D
dzwoniłaś???

u nas też pogoda kiszkowata... cały czas leje... na dodatek w nocy M narobił rabanu szykując się do wyjazdu, więc jestem niczym z krzyża zdjęta.
Raniutko szykowałam kolejną aplikację na nabór do Starostwa (wiem, że mam małe szanse, ale cóż... trzeba próbować. Do byle jakiej pracy nie pójdę, bo ciężko mi się będzie później wbić w coś w moim zawodzie... więc póki co siedze na tyłku i czekam:sorry2:), i normalnie musialam po kilka razy sprawdzać co pakuję do teczki:baffled:

Na szczęście z Jagą coraz lepiej - nadal kaszle ostro... ale w sumie tylko to nam pozostało z całego choróbska.
 
Dzień dobry kochane mamuśki, chciałam złożyć FILIPKOWI najlepsze życzenia z okazji pierwszych urodzin. Uśmiechu i radości, szczęścia i zadowolenia oraz całej masy pięknych prezentów i wielu gości . Żebyś dalej tak pięknie się rozwijał i cieszył swoimi osiągnięciami mamę i wszystkie ciocie z BB :-)
Całusy od Confi i Damianka :tak::tak::tak:


rcrivm.jpg


a ja co..a ja znów zabiegana ;-) właśnie czekam na przyjaciółkę i po trochu ogarniam dom...bo bałaganiarze z nas straszni . Wszędzie coś leży, powiem Wam ,że od pierwszego maja kiedy się przeprowadziliśmy schudłam kilogram od samego biegania po schodach w tę i z powrotem :-D:-D:-D
niedługo będę miała łydki jak tenisistka .
Załamana jestem pogodą, tak marzyłam o tych posiedzeniach w ogródku, tej sielance kiedy Damiś bawiłby się na trawie a ja popijałabym soczek an tarasie....tiaaa , na razie to chowamy się przed wiatrem i chłodem :angry::angry::angry: tragedia.

Bohaciefka kochana, ja ciąglę myślę o tym kiedy i jak zorganizować jakies nieduże spotkanko. AgA ostatnio do mnie pisała i zaproponowałam jej najbliższą niedzielę ale szczerze wątpię czy będzie pogoda.Musimy poczekac na cieplejsze dni bo teraz nic nie można planowac niestety. Ale ja jestem za, jak najbardziej :tak:
 
Nie dzwoniłam ale wywnioskowałam z Twojego posta,ze gadkowałaś z Kasią.
Kiedy będą wyniki naboru?Nic nie wiadomo może Ci się poszczęści.
Jagódka pewnie kaszle po ambrosolu.Nie powinnaś go już odstawić?Mówiłaś,ze dałaś jej w sobotę a dziś już czwartek.Mój znachor każe wykrztuśne do 5 dni podawać.

Confi ,ja Ci chętnie pomogę jak tak dobrze waga spada.Ciekawa jestem jak sobie radzisz z ogrzewaniem chatki bo teraz marna temperatura.
 
Ostatnia edycja:
Moni - Ambroksol podaję od niedzieli...i niestety ani razu cala dawka nie trafila do jagowej buzi... W sumie od wczoraj podaję jej raz dziennie... Jutro chyba odstawie.

a z Kasią wczoraj rozmawiałam na gg :-p;-):-D

Confi - no to są uroki domku:-D. Jednak po miesiącu już się ciałko do wszystkiego przyzwyczai i efekty będą coraz to mniejsze:sorry2:. Nie mniej jednak - brak windy - moze wiele zdziałać:tak:.

Szkoda, ze pogoda się tak pogorszyła... Zielona trawka, grille, to jest to...co powinno mieć teraz miejsce.. A nie kiszenie się w domu, ehhhh...
 
Ostatnia edycja:
Monika...zapraszam na moje schody ...są masakryczne mówię Ci :-D
Jakbyś musiała biegać po nich kilkanaście razy dziennie to tez by sie coś ruszyło .
Z ogrzewaniem radzimy sobie coraz lepiej :tak: nauczyliśmy się planować kiedy trzeba palić a kiedy nie i jakoś leci , tylko ten piec strasznie drewnożerny jest i musimy sobie załatwić więcej paliwa ;-)

aga_k_m no dzięki kochana za pocieszenie :-p ale co wyćwiczę to moje ;-).
A co do pogody to niestety..coś się psuje w tym roku...mam nadzieję ze choć trochę lata będzie bo wiosna pozostawia wiele do życzenia :baffled:
 
reklama
Confi ,ogrzewanie domu to kosztowana sprawa. Moja mama mieszka w domku i ma ogrzewanie gazowe-koszty tragiczne.Cały sezon letni odkłada kasę na zimowe rachunki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry