jola466
Majowe mamy'09
Witam sie i ja...
z kawalkiem babki czekoladowo- orzechowej i kubkiem ovaltine...

U nas dzis szaro, buro ale bardzo cieplo bo 14 stopni.
Wogole Martus widze ze u Was tez cieplutko bylo ostatnimi dniami,,..

Mamo Niki....dziekuje za pamiec....
Kciukaski za dietke....( widze ze dziewczyny przylaczja sie do Ciebie)..Fajny sprzecik do cwiczen. Ja swoim czasy tez sie odchudzlam ...taki ot crazy czas ze studiow gdzie postanowilysmy sie z moja przyjaciolka ze czas stracic troche tu i tam....pamietam codzinnie liczone kalorkie i cwicznia (2 godziny dzinnie)..
, ale to byly czasy. Teraz potrzebuje przytyc ale nic za nic mi to nie idzie....Juz sama widze ze kosci mi przebijaja przez skore no ale waze mniej niz w dniu slubu a wtedy mialm bardzo niska wage...:-(
Martuś- u nas jest to samo- dziewczyny tak starsznie sie bija ze juz nie daje rady...caly czas pisk, wrzask i ryk...

A ja nigdy nie jadlam hamburgerow....na sama mysl o tym mielonym miesie robi mi sie niedobrze...
A co takiego sie dzieje u Was?? Mam nadzieje ze wszytko dobrze!!!
Barmanko- daj ten przepisa.....
Tez bym malym cos takiego zrobila...
Ja ostatnio robie im bardzo czesto zapiekane owoce...W kokielkach ukladam jablko, sliwki, brzoskwinie, wyciskam na to sok z pomaranczy , posypuje ciut cynamonem i na wierzch skruszam jendo ciastko z weetabixem- robie taka kruszonke a na wierzch ukladam platki maselka...Pieke z pol godzinki ...Dziewczyny uwielbiaja...Zawsze tez robie jedna kokielke dla siebie...


Raz robilam wersje z domowym budyniem- pysznosci...
Mamstud- zdjatka cudne- dzieciaczki slodkie- a Gabunia z ta mnka anilka rozwalila mnie na lopatki...


i To zdjatko gdzie sie "karmia" lizakami...piekne..


Mam nadzieje ze u Was juz dobrze....
A no i dzikuje za wspanialy przepis na te zupke z soczeiwcy- robilam juz 3 razy- jest poprostu obledna...:-) Moj P ktory nie lubi zup i je tylko rosol i pomidorowa w tej sie zajada...

Takze buziol dla Ciebie..
A u mnie dzis kluseczki slaskie (sam arobilam) ze schabem w sosiku plus suroweczka z czerwonej kapustki...
Milego dnia Wam zycze....
P.S
Przemek nadal zadowolony z pracy. Biegunki ciag dalszy pomimo wprowadzonej diety..
Wczoraj bylismy pierwszy raz na zajeciach z dziewczynami- podobalo im sie bardzo takze bedziemy chodzic...
Plus od poniedzilaku ruszamy na basen...

z kawalkiem babki czekoladowo- orzechowej i kubkiem ovaltine...

U nas dzis szaro, buro ale bardzo cieplo bo 14 stopni.
Wogole Martus widze ze u Was tez cieplutko bylo ostatnimi dniami,,..


Mamo Niki....dziekuje za pamiec....

Kciukaski za dietke....( widze ze dziewczyny przylaczja sie do Ciebie)..Fajny sprzecik do cwiczen. Ja swoim czasy tez sie odchudzlam ...taki ot crazy czas ze studiow gdzie postanowilysmy sie z moja przyjaciolka ze czas stracic troche tu i tam....pamietam codzinnie liczone kalorkie i cwicznia (2 godziny dzinnie)..
, ale to byly czasy. Teraz potrzebuje przytyc ale nic za nic mi to nie idzie....Juz sama widze ze kosci mi przebijaja przez skore no ale waze mniej niz w dniu slubu a wtedy mialm bardzo niska wage...:-(Martuś- u nas jest to samo- dziewczyny tak starsznie sie bija ze juz nie daje rady...caly czas pisk, wrzask i ryk...


A ja nigdy nie jadlam hamburgerow....na sama mysl o tym mielonym miesie robi mi sie niedobrze...

A co takiego sie dzieje u Was?? Mam nadzieje ze wszytko dobrze!!!
Barmanko- daj ten przepisa.....

Tez bym malym cos takiego zrobila...Ja ostatnio robie im bardzo czesto zapiekane owoce...W kokielkach ukladam jablko, sliwki, brzoskwinie, wyciskam na to sok z pomaranczy , posypuje ciut cynamonem i na wierzch skruszam jendo ciastko z weetabixem- robie taka kruszonke a na wierzch ukladam platki maselka...Pieke z pol godzinki ...Dziewczyny uwielbiaja...Zawsze tez robie jedna kokielke dla siebie...



Raz robilam wersje z domowym budyniem- pysznosci...

Mamstud- zdjatka cudne- dzieciaczki slodkie- a Gabunia z ta mnka anilka rozwalila mnie na lopatki...



i To zdjatko gdzie sie "karmia" lizakami...piekne..


Mam nadzieje ze u Was juz dobrze....

A no i dzikuje za wspanialy przepis na te zupke z soczeiwcy- robilam juz 3 razy- jest poprostu obledna...:-) Moj P ktory nie lubi zup i je tylko rosol i pomidorowa w tej sie zajada...


Takze buziol dla Ciebie..
A u mnie dzis kluseczki slaskie (sam arobilam) ze schabem w sosiku plus suroweczka z czerwonej kapustki...

Milego dnia Wam zycze....
P.S
Przemek nadal zadowolony z pracy. Biegunki ciag dalszy pomimo wprowadzonej diety..

Wczoraj bylismy pierwszy raz na zajeciach z dziewczynami- podobalo im sie bardzo takze bedziemy chodzic...

Plus od poniedzilaku ruszamy na basen...


dopiszę do mojej listy "skrytej, gadającej tylko o sobie gaduły i chwalipięty"
oczywiście nie zrobiłam sosu szpinakowego bo na śmierć zapomniałam rozmrozić pierś z kury 
ostatnio nastawiłam garnek z grochem, dziecko duże i dziecko małe wysłałam na spacer, a ja ..poszłam się zdrzemnąć na górę... nie musze mówić o efekcie końcowym?
dobrze że m wrócił ze spaceru....

nie wiem co było przyczyną - słabego ciepła, czy drożdży.. A mam takiego pypcia na to ciasto że..;-) z braku laku dobre i takie