reklama

Mamy majowe 2009

Marzenko z ta kolędą to nie żartowałaś....no jak to możliwe przed świętami???
Martuś no brawa dla Majeczki,Filip kilka razy przechylił tak miseczkę z mleczkiem,i nie muszę mówić jak to się skończyło....
 
reklama
oj jak ja bym chciał, żeby Nati tak ładnie sama jadła... ale jeszcze sobie na to poczekam. Na razie po jej samodzielnym spożywaniu posiłków jest istne pobojowisko i dziecko do kąpieli!

Martuś a kolęda była wczoraj...
 
U mnie Tomek tez wypija mleko lub zupę z miski.Wszystko dobrze jak kończy jeść,gorzej jak zaczyna od picia:szok:Ja już dawno daje mu jeść samemu ale tak ładnie jak Majeczka to nie je:zawstydzona/y:

Kasiu ,to Twój M to ma za dużo do powiedzenia w domu.:-D Przykróć go trochę:-D.Niech sobie ubierze choinkę w samochodzie:-D

Marzenko,nasze dzieci mają przykład ze starszego rodzeństwa więc samodzielne jedzenie idzie im lepiej.Mikołaj już nie był taki sprytny jak Tomek.
 
Ostatnia edycja:
Mój M sam stwierdził,ze choinka w tym roku jest bez sensu.
Ja wczoraj ubrałam świecznik w bombki z czekolady.Dosłownie 10 minut tak stał a potem wszystko zostało pożarte.

U mojej mamy będzie wielka choinka a przy okazji duzo ludzi do jej pilnowania.
Mam tylko stresa ,ze mój braciszek nie przyleci. Dublin tez ma jakies kłopoty ze startem samolotów.

Miałam Wam napisac o ovaltine. Mi ten wynalazek nawet smakuje. Wszyscy lubimy czekoladowy smak. Tomek pije jeszcze white malt czy cos takiego. Nie otwierałam jeszcze orginalnego wiec nie wiem jak smakuje ale reszta jest ok.
 
Ostatnia edycja:
Kasiu ,to Twój M to ma za dużo do powiedzenia w domu.:-D Przykróć go trochę:-D.Niech sobie ubierze choinkę w samochodzie:-D

ale od jutra popołudnia ma wolne to sobie ją ubierze i będzie pilnował a co...


Monia - jesteś rewelacyjna. :-D

Kasiu - racja, ma wolne - niech pilnuje. :-D




marzenko, może trezba było wylegitymować księdza. ;-) :-p może to jakiś naciągacz był, a zamiast święconej wody kranówa była. ;-) :-p




edit:

Mój M sam stwierdził,ze choinka w tym roku jest bez sensu.
Ja wczoraj ubrałam świecznik w bombki z czekolady.Dosłownie 10 minut tak stał a potem wszystko zostało pożarte.

domyślam się ze twój M, "zeżarł", no bo przecież nie twoje anielsko grzeczne dzieci.. :-D :-p
 
Monika to fakt - starsze rodzeństwo czyni cuda!

Matuś u moich rodziców też często przed świętami już kolęda chodziła. Oni to chyba zaczynają chodzić jak się adwent zaczyna... niech mnie ktoś poprawi, bo nie wiem dokładnie. U teściów też już była w tym roku. Ale u mnie to fajny blok, bo na tablicy ogłoszeń wisiała kilka dni wcześniej kartka, że 20 grudnia jest kolęda...
 
reklama
Mi się zawsze wydawała że chodzenie"po kolędzie" jest właśnie "po" świętach, ale widać źle myślałam:confused:
Marta ale faktycznie ciekawe co by ksiądz zrobił jak by Go poprosił o wylegitymowanie:eek::-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry